POLITYKA PRYWATNOŚCI ELKA.PL
X
W ramach naszych serwisów internetowych stosujemy pliki cookies. Używamy cookies, żeby zrozumieć, w jaki sposób użytkownicy korzystają z witryny i dostosować ją tak, aby korzystanie z niej było dla nich przyjemniejsze i ciekawsze. Stosujemy cookies także w celach reklamowych i statystycznych. Cookies mogą być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców oraz przez firmy badawcze. W każdej chwili mogą Państwo zmienić swoje ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczone w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje dotyczące stosowania cookies, w tym możliwości dokonania zmiany ustawień w zakresie cookies znajdą Państwo w naszej "Polityce Prywatności" ZAMKNIJ
 
Wiadomości
Sport
Nie przegap
Nowe Galerie Foto
Ładowanie galerii zdjęć...
więcej...
24
Stycznia 2018
Środa
Imieniny obchodzą:
Felicja, Milena,
Rafał, Tymoteusz
Do końca roku 341 dni.
Start arrow Reklama arrow Ameryka na Grodzkiej
Jack&Jeff, czyli
Ameryka na Grodzkiej
27.11.2017. Radio Elka

Nareszcie doczekaliśmy się w Lesznie amerykańskiej restauracji z prawdziwego zdarzenia. Nazywa się Jack&Jeff i mieści się przy ulicy Grodzkiej. W menu znajdziemy to, co w kuchni USA najlepsze: hamburgery, steki z pierwszorzędnej wołowiny, żeberka barbecue i pizze. Co ważne, wszystko w amerykańskich rozmiarach XL i XXL. Co jeszcze ważniejsze - w zaskakująco przystępnych cenach.
 
Do restauracji Jack&Jeff trafić bardzo łatwo - mieści się przy ul. Grodzkiej, czyli tuż obok leszczyńskiego deptaku, vis-a-vis znanej restauracji La Calma. Pierwsza dobra rada: warto przyjść rzeczywiście głodnym. Zamówiliśmy hamburgera o wdzięcznej nazwie Wół i Spółka. Po kilkunastu minutach dostaliśmy posiłek dla niewielkiej może, ale rodziny. Potężna bułka z kawałem smażonej mielonej wołowiny, do tego grillowany boczek, dwa rodzaje sera (pleśniowy i cheddar), cebula, pomidor, sałata, pikle i chutney z czerwonej cebuli. Obok na drewnianej tacy góra grubo krojonych frytek, sałatka z sałaty, rukoli, pomidorów, oliwek i sosu winegret, wreszcie dip do frytek. Góra jedzenia! A wszystko za 22 złote.

575-kubek2.jpg

Pierwszym zaskoczeniem był sposób "spięcia" hamburgera. Zazwyczaj używa się w tym celu długich patyczków, jednak w Jack&Jeffie połówki bułki połączono wbitym w środek… nożem. Pomysł okazał się nie tylko oryginalny, ale i bardzo praktyczny - długi i ostry nóż idealnie nadawał się do krojenia burgera na kęsy, co jest o wiele wygodniejsze (i na pewno czystsze) od "kanapkowego" sposobu jedzenia potężnej porcji. Drugą niespodzianką był oczywiście smak - świeżutka bułka, soczysta, średnio wysmażona wołowina, no i ten chutney… Chrupiące frytki i doskonała lekka sałatka. Niebo w gębie. Z tym że na kolejną degustację trzeba przyjść kiedyś indziej - po samym hamburgerze człowiek jest syty chyba na tydzień.

Oczywiście w Lesznie jest już kilka miejsc, gdzie można zjeść całkiem dobre burgery. Podobnie jak jest kilka niezłych pizzerii czy miejsc, gdzie serwowane są przyzwoite steki. Jednak dotąd nie było lokalu całkowicie poświęconego kuchni USA, która w Polsce przeżywa swój wielki boom. Jack&Jeff jest właśnie takim miejscem. W menu (niezbyt na szczęście skomplikowanym) króluje wołowina, czyli najbardziej amerykańskie z mięs. Już w części przystawkowej (nazwanej w karcie "Zagrychy od Krychy") znajdziemy zupę Big Hot Jeff, czyli pikantną zupę z mieloną wołowiną, fasolą i papryką. Jest też tradycyjny tatar, z tym że tu nazywa się on Surowy byk. Kolejna sekcja menu to Wół i bułka, czyli właśnie hamburgery - począwszy od Klasyka z Serem, poprzez BBQ, ostrego burgera Niezły Meksyk aż po Wołu i Spółkę, czyli wymienionego powyżej. Ceny wahają się od 20 do 22 złotych, ale to cena za całość - z frytkami, sałatką i oczywiście potężny rozmiar. Jest też Burger tygodnia przyrządzany według fantazji szefa kuchni - jak się dowiedzieliśmy, w najbliższym tygodniu dodatkami mają być sadzone jajko i boczek.

575-kubek3.jpg

Kolejna część menu to steki - głównie z wołowiny, ale jest też stek z kurczaka. Tu ceny są już wyższe, ale w końcu chodzi o steki, w dodatku także pokaźnych rozmiarów. Stek z polędwicy ma 180 gramów, stek z rostbefu 250 gramów, a stek siekany aż 300 gramów! Oczywiście wszystkie podawane są z frytkami, sosami, krążkami cebulowymi i sałatą.

Jeśli ktoś woli wieprzowinę, powinien skosztować Żeberek BBQ - porcja to "tylko" pół kilograma, oczywiście plus dodatki. Miłośnikom drobiu można polecić shoarmę czy stripsy z kurczaka, są też makarony (z krewetkami tygrysimi lub boczkiem) i sałatki. Jest wreszcie 12 rodzajów pizzy - poza tradycyjnymi także unikalne, lokalne kompozycje, takie jak "Leszczyńskie smaki" z kurczakiem i frytkami oraz "Pizza Jeffa" z siekaną wołowiną i papryką. Pizze oczywiście także maja rozmiar XL - średnica to 40 centymetrów.

575-kubek.jpg

Osobną kategorią menu są napoje. Drinki podawane są w rozmiarach XL - 473 ml oraz XXL - 650 ml. Przypominamy, że standardowa pojemność szklanki to 250 ml, zaś duża szklanka w restauracjach zazwyczaj mierzy 330 ml.

Skąd pomysł na taką właśnie restaurację?

- Oficjalna legenda mówi, że nazwę zawdzięcza Jackowi i Jeffowi, którzy przyjechali z USA - uśmiecha się jej właściciel Waldemar Kaniewski. - Prawda zaś jest taka, że zawsze marzyłem o takim lokalu. Kaniewski to właściciel położonej po drugiej stronie ulicy Grodzkiej restauracji La Calma. Po otwarciu nowego lokalu Grodzka stała się ulicą prawdziwie gastronomiczną.

- Na krótkim odcinku znajdziemy tu aż trzy lokale, bo przecież wciąż działa moja szanowna konkurencja, czyli Bar Grodzki - mówi Waldemar Kaniewski.

575-kubek_pion.jpg

Jack&Jeff to miejsce zupełnie inne niż La Calma - mniej oficjalne, po amerykańsku bardziej "luzackie". Co oczywiście nie oznacza rozluźnienia standardów: podobnie jak vis-a-vis stawia się na świeżość i lokalność.

- Frytki przygotowujemy na miejscu, a nie smażymy mrożonek, własnej roboty są też na przykład pikle - podkreśla Waldemar Kaniewski - a bułki do burgerów specjalnie dla nas piecze codziennie znana leszczyńska piekarnia Ratajczak-Gawlicki.

Lokal działa zaledwie od kilku dni, jednak już zdobywa sławę. W najbliższych dniach planowane jest uruchomienie usługi dowozu zamówionych potraw. Inną nowością jest "Kalendarz Jeffa", czyli specjalne promocje w poszczególnych dniach tygodnia.

- W poniedziałki lokal jest nieczynny, ale we wtorki będzie specjalna pizza spoza karty, do której dodajemy piwo w kuflu o pojemności 1 litra - mówi Waldemar Kaniewski. - We wtorek w promocji będzie burger spoza karty z napojami XXL w cenie XL, zaś w czwartki wariacje na temat krewetek i Aperol Spritz, czyli drink na bazie prosecco i Aperolu.

575-logo_jeff.jpg

Restauracja czynna jest od wtorku do niedzieli od godz. 12 do ostatniego klienta. Dysponuje 60-70 miejscami przy stolikach i barze, a na potrzeby imprez przygotowano specjalny kącik taneczny. Warto samemu sprawdzić, co to za miejsce - ale przypominamy: bądźcie gotowi na duże porcje.
 
    WIADOMOŚCI
  • najnowsze
  • komentowane
  • << Previous
  • Next >>
  • <Playback
  • Stop
  • Play >
  • 1
  • 2
Najnowsze zdjęcia czytelników  
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL
Mieszkanie 3-pokojow... Leszno 185000
Nowoczesny, przestro... Wilkowice 590000
Wynajmę mieszkanieLeszno 1200
Nowoczesny apartamen... Leszno 255900
Nowoczesny apartamen... Leszno 122900
Najnowsze ogłoszenia MOTO.ELKA.PL
Volkswagen polo lift... Rawicz 4400
Nowe auto do ślubu. ... Leszno 1
Audi a 8 4, 2 lpg Bukówiec ... 8500
Peugeot 307 sw 1.6 h... Gostyń 9400
Opel astra 2Leszno 4300
kawaczyherbata.png
reklama
reklama