GI Malepszy Leszno - Dreman Exlabesa Futsal Opole Komprachcice 7:3Od pierwszej minuty pod pełną kontrolą |
| 06.01.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | ||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Od pierwszych minut inicjatywa należała do leszczynian. Gospodarze mieli dużą przewagę w posiadaniu piłki, a gra niemal cały czas toczyła się na połowie przyjezdnych. Zespół z Opola długo bronił się całkiem skutecznie, starając się nie dopuszczać miejscowych do oddawania strzałów lub je blokując. W końcu jednak musiał skapitulować. W 6. minucie Facundo Setti mocno uderzył z dystansu, a stojący tuż przed bramką Mateusz Lisowski lekko trącił piłkę, zmieniając jej tor lotu i zaskakując mołdawskiego bramkarza Dremanu Sergheja Burduję. GI Malepszy prowadziła 1:0. Leszczynianie przeważali i konsekwentnie napierali. W 13. minucie kapitalnym strzałem z dystansu prowadzenie podwyższył Daniel Gallego Garcia. Cztery minuty później Kolumbijczyk znów wystąpił w roli głównej — zmylił obrońcę i było 3:0. Podopieczni Tomasza Trznadla mieli w pierwszej połowie jeszcze kilka dogodnych okazji, których nie wykorzystali, ale i tak mogli schodzić do szatni z poczuciem dobrze wykonanej pracy. Po zmianie stron miejscowi ruszyli z jeszcze większym impetem. Już w 50. sekundzie drugiej połowy Facundo Setti wykorzystał błąd rywali przy wyprowadzeniu piłki, przejął ją i trafił na 4:0. Minęło zaledwie 20 sekund, a Leszczynianie cieszyli się z piątej bramki — Daniel Gallego Garcia skompletował hat-tricka. W 24. minucie było już 6:0, gdy indywidualną akcją popisał się Arkadiusz Szypczyński. Tak wysokie prowadzenie najwyraźniej uśpiło czujność gospodarzy, bo w ciągu zaledwie minuty przyjezdni zdobyli dwa gole — w 24. minucie trafił Noel Bujan, a chwilę później Paweł Barański. To było za dużo dla trenera GI Malepszy. Wyraźnie poirytowany nonszalancją swoich podopiecznych Tomasz Trznadel natychmiast poprosił o czas. Po przerwie koncentracja wróciła na właściwy poziom, choć spotkanie nie było już tak jednostronne. Po dłuższym, bardziej wyrównanym fragmencie gry w 34. minucie Arkadiusz Szypczyński podwyższył na 7:2. W końcówce goście mieli jeszcze dwa przedłużone rzuty karne — wykorzystali jeden i od 38. minuty, po trafieniu Felipe Deyvissona, na tablicy wyników widniał rezultat 7:3, który utrzymał się do końcowej syreny. GI Malepszy Leszno odniosła bardzo pewne i zasłużone zwycięstwo. W Futsal Ekstraklasie nastąpi teraz ponad miesięczna przerwa związana z Mistrzostwami Europy, ale wcześniej — 11 stycznia — leszczyńskich futsalistów czeka jeszcze pucharowy wyjazd do Poznania na mecz z Wiarą Lecha.
reklama reklama
reklama
| ||||||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









