Strażackie pożegnanie bryg. Krzysztofa SkrzypczakaOgień, woda i wywiady |
| 31.01.2026. Radio Elka, Aldona Brycka-Jaskierska | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Zanim na rawickim stadionie pojawił się bryg. Krzysztof Skrzypczak, przyjechali tam strażacy z okolicznych jednostek ochotniczych i powiatowej komendy straży pożarnej. Był uroczysty meldunek, symboliczny tunel z węży strażackich i szpaler z honorami strażaków z powiatu rawickiego. Skrzypczak miał za zadanie ugasić rozpalony ogień, ale też udzielić wywiadu dziennikarzom. - Wiedziałem że coś się kroi, nie wiedziałem gdzie - powiedział dziennikarzom lokalnych mediów. - Są ze mną, ci z którymi byłem przez ostatnie 35 lat, może najstarszych już nie ma ale cieszy mnie, że koledzy i koleżanki taką niespodziankę mi przygotowali. Wszystkim za to dziękuję. Obecność mediów też mnie zadowala, że jesteście dzisiaj ze mną - dodał. Przyznał, że ciężko się żegnać ze służbą, ale nie żegna się z mundurem. - Z bólem serca kończę służbę w państwowej straży pożarnej, ale nie zrywam kontaktu z mundurem, dalej będę go nosił i działał w strukturach ochotniczej straży pożarnej - zaznaczył. Jeszcze jako oficer prasowy komendy poinformował, o zmianach w komendzie, jakie nastąpią po jego odejściu. Od 1 lutego z-cy komendanta będzie dowódca jednostki ratowniczo gaśniczej kpt. Robert Burchardt. Oficerem prasowym zostanie asp. Rafał Sypchalski. - To najwłaściwsza osoba na to stanowisko. Jestem o niego spokojny. Dobrze wywiązuje się ze swoich obowiązków i lubi pracę także po po południu i wieczorami - coś ze mnie ma - podkreślił. Na zakończenie pożegnalnej niespodzianki bryg. Krzysztofa Skrzypczak został wyniesiony w koszu strażackim nad ziemię, skąd polała się w jego kierunku woda. Po gromkim "sto lat", był czas na życzenia, prezenty, gratulacje i pamiątkowe zdjęcia.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









