Zarzut dróżnika zależy od lekarzyZarzut dróżnika zależy od lekarzy |
| 24.10.2008. Radio Elka, Michał Wiśniewski | |||||||||||||||||||
| Dyżurny reporter: Wypadek miał miejsce 9 października nad ranem. 29 letni mieszkaniec Pianowa wjechał fiatem brava na przejazd przy otwartych szlabanach. Tego ranka była silna mgła. Nie zauważył pędzącego z prędkością około setki pociągu pospiesznego, który staranował samochód. Szczęśliwie kierowca 667 70 70 60 wyszedł ze zderzenia niemal bez szwanku. To ,,niemal’’, to obecnie najważniejsza okoliczność dla 44 letniego dróżnika, który już przyznał, że nie zamknął na czas szlabanów. Od tego, co w opinii napiszą lekarze zależeć będzie los kolejarza. Prokurator czeka bowiem wciąż czeka z zarzutami. - Dla nas kluczową sprawa jest ustalenie skali obrażeń ofiary i tego w jakim stopniu naruszyły one czynności ciała mężczyzny. Opinii wciąż jeszcze nie mamy. Sądzę, że dotrze do nas do końca i miesiąc i jeszcze w październiku zapadnie decyzja dotycząca treści zarzutu - mówi Przemysław Rajch, szef kościańskiej Prokuratury Rejonowej. Dróżnik może więc usłyszeć kilka różnych wariantów zarzutu, od nieumyślnego sprowadzenia zagrożenia katastrofą w ruchu lądowym, po spowodowanie takowej. Różna będzie też odpowiedzialność karna. Za pierwszy z wariantów grozi maksymalnie do trzech lat więzienia. Drugi z paragrafów, obwarowany jednak ciężkim uszczerbkiem na zdrowiu ofiary, oznacza już maksymalnie 12 lat pozbawienia wolności. (mich)
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama














667 70 70 60










