Nie wie czemu ugodził nożem i więziłNie wie czemu ugodził nożem i więził |
| 15.04.2009. Radio Elka, Michał Wiśniewski | |||||||||||||||||||||||||||
| Dyżurny reporter: Wszystko rozegrało się 6 listopada 2008 roku, późnym wieczorem w Koronowie. Krystian K. wrócił swoim audi po pracy do domu. Po zaparkowaniu otworzył piwo. W tym czasie odwiedził go Robert K . 23-latek poprosił, by mieszkaniec Koronowa zawiózł go do rodziców, do Klonówca. Znali się od dawna, ich rodzice razem pracują. Krystian K. odmówił, tłumacząc, że wypił piwo. Wtedy padł cios. - Wówczas nie czułem jeszcze, że on mnie dźgnął nożem. Gdy się zgiąłem z bólu zaczął bić kopać i dusić. Tam mocno, że zwymiotowałem - zeznawał dziś w sądzie 26 latek. 667 70 70 60Ofiara nie pamięta, jak znalazła się w bagażniku swojego audi i dokąd z uwięzionym rannym jechał Robert K. W pewnym momencie rzucił tylko, że ,,teraz jedzie po łopatę, żeby go zakopać’’. Podróż trwała w sumie ponad 9 godzin. Krystian K. dwa razy prosił o otwarcie bagażnika - dusił się. Oprawca stawał i uchylał klapę. Za trzecim razem dość niespodziewanie wypuścił ofiarę. Sam wziął drobne ze schowka, ukradł radio oraz komórkę i zniknął. Ranny mężczyzna odzyskanym autem przejechał przez cały Poznań, a pod Kościanem zatrzymał go patrol. Audi nie miało przedniej tablicy rejestracyjnej. Policja zawiozła mężczyznę do szpitala. Był operowany. Lekarze ratowali uszkodzoną trzustkę i wątrobę. Rekonwalescencja trwa cały czas. - Lekarz powiedział, że gdyby cios padł kilka milimetrów dalej, już bym nie żył - mówi uprowadzony. Początkowo ofiara kryła napastnika. Krystian K. powiedział śledczym, że napadło go dwóch obcych mężczyzn. Dopiero następnego dnia powiedział prawdę i obciążył Roberta K. - Znamy się, nie wiedziałem wówczas jeszcze co tak naprawę mi się stało - tłumaczył dzisiaj w sądzie uprowadzony. Poza salą sądową Krystian K. nie chciał rozmawiać o sprawie. Jego pełnomocnik przyznaje - ta sprawa wciąż budzi złe wspomnienia. - Mój klient tylko pozornie ze spokojem opowiada o tych wydarzeniach. Można mówić o ogromnym szczęściu, że przeżył to, co się stało - mówi adwokat Jarosław Powierza. Jako oskarżyciel posiłkowy będzie wnioskował o sześć lat więzienia i nawiązkę - 15 tysięcy złotych. Robert K. nie potrafił dzisiaj w sądzie wyjaśnić dlaczego to zrobił. Nie podał żadnego logicznego uzasadnienia. Jego ojciec też nie znajduje wyjaśnienia. - Syn się przecież przyznał. Nic więcej nie mam do powiedzenia - mówił na sądowym korytarzu. Dziś, na pierwszej rozprawie zeznawała między innymi był dziewczyna oskarżonego. Przyznała, że Robert K. miewał napady agresji. Po rozstaniu nękał ją sms-ami, nachodził i groził. Domagał się spotkania także po uprowadzeniu znajomego. Skradzione mu radio samochodowe dał byłej przyjaciółce tłumacząc, że to spłata długu wobec jej brata. Robert K. nie leczy się psychiatrycznie, ale jak wykazano w czasie procesu, kończył szkoły specjalne. Prokuratura uznała jednak, że w chwili popełniania czynu był w pełni poczytalny. Kolejną rozprawę sąd zaplanował na połowę maja. Oskarżony jest tymczasowo aresztowany. (mich)
reklama reklama
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||||||||||
Panu Robertowi Graji
Kierownikowi Działu Technicznego
Wodociągów Leszczyńskich
składamy wyrazy głębokiego współczucia
oraz szczere słowa wsparcia
z powodu śmierci Mamy
Kierownikowi Działu Technicznego
Wodociągów Leszczyńskich
składamy wyrazy głębokiego współczucia
oraz szczere słowa wsparcia
z powodu śmierci Mamy

Rada Nadzorcza, Zarząd i Pracownicy
Wodociągów Leszczyńskich Sp. z o.o.
Wodociągów Leszczyńskich Sp. z o.o.
W celu zamieszczenia nekrologu na stronach portalu prosimy o kontakt z redakcją Radia Elka pod numerem telefonu 65 529 56 78 lub o kontakt osobisty w siedzibie Radia Elka przy ul. Sienkiewicza 30a w Lesznie.
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama














667 70 70 60


krzyku 20lat haha
i chce kary za to co zrobił -niestety czasu się nie cofnie .....ale bardzo tego żałuje, a ja pozdrawiam r.poszkodowanego







