Sąd nie widział okoliczności łagodzącychDożywocie dla oprawcy Leszczynianki |
| 03.02.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | |||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Choć proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami, ogłoszenie wyroku było jawne. Oprócz kary dożywotniego więzienia, Mateusz J. przez 15 lat nie będzie mógł kontaktować się z pokrzywdzoną ani zbliżać się do niej. Ma też zapłacić poszkodowanej pół miliona złotych odszkodowania oraz 50 tys. zł na tzw. Fundusz Sprawiedliwości. Oskarżony przyjął wyrok spokojnie, nie okazując emocji i skruchy. Wcześniej utrzymywał, że nie więził Małgorzaty, a wszystko co działo się w komórce, miało się odbywać za jej zgodą. Ogłaszając wyrok sędzia Michał Misiak podkreślił bestialskie zachowanie Mateusza J, który skrajnie uprzedmiotowił swoją ofiarę. - Nawet zwierzę nie zasługuje na takie warunki - mówił. 31-letnia kobieta przeżyła piekło: była więziona od lipca 2020 do sierpnia 2024 roku. Ograniczano jej dostęp do jedzenia, wody i światła słonecznego, była bita, kopana, przyduszana i zmuszana do kontaktów seksualnych. Sprawa wyszła na jaw, gdy z poważnymi obrażeniami trafiła do szpitala w Głogowie. Sprawą niezwłocznie zajęła się policja i prokuratura. Akt oskarżenia wobec 35-letniego mieszkańca Gaików trafił do sądu w maju 2025 roku. Śledczy ustalili, że pokrzywdzona doznała ciężkich obrażeń ciała zagrażających życiu. W toku procesu przesłuchano wszystkich świadków, a sama kobieta ze względu na doznaną traumę nie uczestniczyła w dalszych rozprawach. Wyrok nie jest prawomocny. Jeśli zostanie utrzymany, Mateusz J. będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po 25 latach.
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









