Biegacze i kijkarze zmagali się z trudnymi warunkamiPowstańcze Biegi w Śmiglu |
| 09.02.2026. Radio Elka, Piotr Pewiński | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Powstańcze Biegi Przełajowe w Śmiglu odbyły się w niedzielne przedpołudnie, 8 lutego. Kiedyś odbywały się w gminie Śmigiel, gminie Kościan, gminie Czempiń i gminie Krzywiń, ale cykl ten został zlikwidowany i od ubiegłego roku jedynie Śmigiel nadal organizuje biegi, by uczcić pamięć i bohaterstwo powstańców wielkopolskich. Biegacze do wyboru mieli dwie trasy - 5 i 10 kilometrów, a towarzyszyli im też kijkarze, którzy do pokonania mieli 5 kilometrów. W tym roku warunki były niełatwe. Na szczęście nie padało, a temperatura powietrza oscylowała w okolicach zera stopni Celsjusza, ale na większości trasy zalegał zmrożony śnieg, miejscami było więc bardzo ślisko. Mimo to dobre nastroje dopisywały biegaczom i kijkarzom. Wystartowało łącznie około 100 osób. Najpierw wystartowali biegacze, a minutę po nich kijkarze, a start i metę zlokalizowano na śmigielskim stadionie. Przed startem nie zabrakło okrzyku "Cześć i chwała bohaterom" i chwili ciszy, by uczcić pamięć powstańców. Mimo trudnych warunków czasy zawodnicy osiągali całkiem przyzwoite. Jako pierwszy do mety dobiegł Robert Frąckowiak z Bronikowa, startujący na dystansie 5 kilometrów, z wynikiem 17 minut i 27 sekund. Warto dodać, że rok temu zajął miejsce trzecie. Drugi był Rafał Tomowiak z Żakowa (18:00), a trzeci Hubert Naglak z Szelejewa (18:18) Wśród pań na tym dystansie jako pierwsze metę przekroczyły wspólnie Beata Dudkowiak z Machcina i Julita Nyczka z Karśnic (22:09). - Beata chyba wbiegła pierwsza, bo ona prowadziła cały czas ten bieg - twierdzi pani Julita. - Razem biegamy, więc staramy się jedna drugą ciągnąć. Biegamy razem od kościańskiego półmaratonu, po latach się spotkałyśmy i od października wspólnie to robimy. Kiedyś razem trenowałyśmy - opowiadają. - Warunki były dziś bardzo trudne, przeważnie na zakrętach było bardzo ślisko, to była tragedia. Ciężko było się ścigać - mówi pani Beata. Po biegu były jednak bardzo zadowolone. Podium uzupełniła Olga Cichoszewska z Popowa Starego (22:18). Na dystansie 10 kilometrów najszybszy był Antoni Miaskowski z Leszna (39:20), drugie miejsce zajął Patryk Wróblewski z Rydzyny (41:02), a miejsce trzecie wywalczył Tomasz Duszyński z Nowej Wsi (41:46). Z kolei wśród pań na tym dystansie pierwsza do mety dobiegła, podobnie jak przed rokiem, Marlena Nowacka z Leszna (45:38). Druga była Monika Rabiega z Leszna (45:54), a trzecie miejsce zajęła Paulina Pawlak Andrzejewska z Karsznic (50:48). Wśród kijkarzy najlepszy wśród panów był Mariusz Słotwiński z Niechlowa (31:50). - Starałem się, no i się udało. Myślałem, że będzie gorzej, szło więc przejść trasę bez kontuzji. Kijki oczywiście pomagają, bo zawsze to cztery nogi - śmieje się pan Mariusz. - Rywale dopisali, widziałem ich z tyłu, więc motywacja była - dodaje. Jak podkreśla, przez ostatni tydzień nie trenował, bo warunki były do tego nieodpowiednie i wolał nie ryzykować kontuzji przed startem. Z kolei najszybszą kijkarką była Iwona Bartkowiak z Leszna, która na mecie zameldowała się jako druga (32:42).
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









