Strażackie podsumowanie rokuZdarzeń mniej, ale więcej poszkodowanych |
| 11.02.2026. Radio Elka, Piotr Pewiński | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Łącznie w 2025 roku zanotowano 825 zdarzeń, czyli o niemal 100 mniej niż w 2024 roku. Było to 161 pożarów, 547 miejscowych zagrożeń, a 117 alarmów było fałszywych, Pożary Pożary stanowiły około 19,5% wszystkich wyjazdów, czyli nieco więcej niż w 2024 roku, kiedy było to 16,6%. W sumie do pożarów strażacy wyjeżdżali aż 161 razy. To o 8 więcej niż w roku wcześniejszym. W pożarach w ubiegłym roku rannych zostało 5 osoby, a jedna osoba poniosła śmierć na miejscu. Najczęstsze przyczyny pożarów to: nieostrożność osób dorosłych, nieprawidłowa eksploatacja urządzeń grzewczych, wady urządzeń i instalacji elektrycznych. Wśród charakterystycznych pożarów wymienić można pożary w zakładzie recyklingu w Przysiece Polskiej, pożar domu w Czempiniu, po którym dwie osoby trafiły do szpitala, pożar obory w Bruszczewie, w której znajdowało się około 150 sztuk bydła, czy tragiczny pożar w Olszewie, w którym zginął 52-letni mężczyzna. Miejscowe zagrożenia Tradycyjnie znaczna większość wezwań, bo aż 547, czyli 66,3% zdarzeń, to tak zwane miejscowe zagrożenia, czyli kolizje, wypadki, podtopienia, wichury, czy usuwanie owadów. Mimo, że tych było o około 150 mniej niż w roku wcześniejszym, to w ich wyniku zginęło więcej osób, bo aż 39 (przy 33 rok wcześniej), a 133 zostały ranne. Wzrost liczby ma jednak związek głównie z częstymi wyjazdami do otwarcia mieszkań, w których znajdowane są ciała mieszkańców. Z jednej strony spowodowane jest to rosnącą liczbą osób starszych i samotnych, a z drugiej pogarszającym się stanem psychicznym społeczeństwa. W ubiegłym roku odnotowano 36 zdarzeń związanych z występowaniem tlenku węgla. W 7 przypadkach o występowaniu czadu poinformowały czujki. Alarmy fałszywe, dojazd, OSP 117 wezwań, czyli około 14,2%, okazało się fałszywych. Jak wyjaśnił komendant, były to alarmy albo z automatycznych systemów (72 alarmy), albo w tak zwanej dobrej wierze (43 alarmy). W dwóch przypadkach zakwalifikowano alarmy jako złośliwe. Jeden dotyczył podłożonego ładunku wybuchowego w placówce opieki zdrowotnej, a jeden pożaru suchej trawy. W sumie do zdarzeń dochodziło średnio co 10 godzin i 37 minut. Pożary zdarzały się średnio co 54 godziny i 24 minuty, a miejscowe zdarzenia co 16 godzin. Średni czas podjęcia interwencji w przypadku zdarzeń z osobami poszkodowanymi wyniósł 7 minut i 24 sekundy (o 35 sekund szybciej). W przypadku zdarzeń bez poszkodowanych było to 6 minut i 59 sekund (o minutę i 23 sekundy szybciej). Najczęściej w akcjach udział brały jednostki znajdujące się w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym: OSP Śmigiel (139 razy), OSP Czempiń (80 razy), OSP Kościan (75 razy), OSP Racot (58 razy) OSP Stare Bojanowo (55 razy). Spośród jednostek nie będących w KSRG najczęściej wzywano do zdarzeń OSP Czacz (57 razy), OSP Bonikowo i OSP Kokorzyn (po 30 razy). Po podsumowaniu komendant podziękował służbom, samorządom i wszystkim, którzy w minionym roku współpracowali ze strażakami. Przedstawił też najważniejsze potrzeby i założenia na przyszły rok. Dotyczyły one głównie kontynuacji ćwiczeń i doskonalenia strażaków. Wymienił też najważniejsze inwestycje i zakupy dokonane w ubiegłym roku i przyznać trzeba, że ich liczba zrobiła na gościach niemałe wrażenie. Głos zabrał jeszcze Tomasz Grelak, zastępca wielkopolskiego komendanta wojewódzkiego PSP, a po nim starosta kościański Artur Opas i przedstawiciel posła Jana Dziedziczaka, kościański radny Marcin Betlej.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









