GI Malepszy Futsal Leszno - Ruch Chorzów 7:2Faworyt nie zawiódł |
| 14.03.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Pojedynek z ostatnim zespołem ligi wcale nie był dla Leszczynian spacerkiem. W początkowej fazie spotkania Chorzowianie prezentowali się bardzo solidnie - byli dobrze zorganizowani w obronie, skutecznie rozbijali ataki gospodarzy daleko od własnej bramki i szukali okazji w kontratakach. Pierwszą groźną sytuację podopieczni Tomasza Trznadla stworzyli w 4. minucie, gdy Arkadiusz Szypczyński trafił w poprzeczkę. Chwilę później goście zaskoczyli miejscowych rozegraniem rzutu wolnego, a Łukasz Borkowski dał Ruchowi Chorzów prowadzenie. Strata gola podziałała na drużynę z Leszna mobilizująco. Akcje gospodarzy były coraz groźniejsze i w 12. minucie padło wyrównanie. Mateusz Lisowski obsłużył dokładnym podaniem Adriana Skrzypka, który z bliska skierował piłkę do siatki. Leszczynianie w kolejnych minutach poczynali sobie coraz swobodniej. W 14. minucie kolejną składną akcję wykończył Danis Hrgota, a trzy minuty później efektownym uderzeniem z dystansu popisał się Oliwier Schimber. Do przerwy gospodarze prowadzili 3:1. Po wznowieniu gry kibice w Trapezie na kolejnego gola czekali zaledwie dwie minuty. Kacper Konopacki zagrał piłkę do Rajmunda Siecli, a interweniujący obrońca gości uprzedził zawodnika gospodarzy i niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Dwie minuty później w zamieszaniu podbramkowym Chorzowianie ponownie trafili do własnej siatki i było już 5:1 dla zespołu Tomasza Trznadla. Przy wysokim prowadzeniu Leszczynianie nieco spuścili z tonu. Ruch Chorzów próbował to wykorzystać. Po jednej z akcji goście trafili w słupek, a w 31. minucie wykorzystali błąd Anttiego Koivumäkiego i Łukasz Borkowski po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Odpowiedź gospodarzy była jednak natychmiastowa. Mateusz Lisowski ponownie popisał się świetnym podaniem, a Rajmundowi Siecli nie pozostało nic innego, jak skierować piłkę do bramki. Ten sam zawodnik ustalił wynik spotkania. Po tym jak goście wycofali bramkarza, w 37 minucie Siecla oddał precyzyjny strzał ze swojego pola karnego do pustej bramki rywali. GI Malepszy Leszno wygrała z Ruchem Chorzów 7:2 i umocniła się na trzecim miejscu w tabeli Futsal Ekstraklasy. Zespół ze Śląska nadal zamyka ligową stawkę i do przedostatniej drużyny z Bochni traci już dziesięć punktów. W następnej serii, w niedzielę 22 marca Leszczynianie zagrają o punkty w Świeciu.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









