Nie było łatwo, ale wygrał z przewagą 20 kmFudali ponownie mistrzem świata w biegu 48-godzinnym |
| 01.04.2026. Radio Elka, Bartosz Maluśki | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Oprócz indywidualnego złota, Wolsztynianin wywalczył także drużynowy brąz. Sukces rodził się jednak w ogromnym bólu. - Ten bieg kosztował mnie mnóstwo zdrowia, zwłaszcza w drugiej dobie. W tym roku zmieniliśmy strategię, chcąc zaatakować rekord świata (485,099 km - przyp. red.). Przy tak wyniszczającym dystansie planu nie da się przetestować wcześniej, a w trakcie rywalizacji popełniliśmy sporo błędów - przyznaje w rozmowie z Radiem Elka Bartosz Fudali. Strategia opracowana wspólnie z pełniącym rolę tzw. supportu Łukaszem Wróblem i trenerem Sebastianem Białobrzeskim zakładała bieg niemal bez przerwy. Ostatecznie Fudali zatrzymał się tylko trzy razy na łączny czas około 25 minut, który poświęcił na toaletę, szybki masaż i zmianę ubrań. Po pierwszej dobie, z wynikiem 266 kilometrów, tempo wciąż dawało nadzieję na rekord świata. - Pierwszy dzień był jeszcze dobry, później zaczęło robić się problematycznie. Miałem problemy z żołądkiem, przyjmowałem mało żywności, co przekładało się na małą ilość energii, a w nogach brakowało mi wybicia. Tempo drastycznie spadło i w końcówce momentami szedłem prawie tak szybko, jak biegłem. Pierwszy raz zdarzyło się, że przez praktycznie 16 godzin biegu przez cały czas bolały mnie nogi, przez co chciałem, żeby to się szybko skończyło - opisuje Fudali. Sytuacji nie ułatwiała trasa. Pętla licząca 1400 metrów, którą Fudali pokonał 319 razy, była pełna ostrych zakrętów i zróżnicowanej nawierzchni. - Analizowałem całość i mogę stwierdzić, ze wszystkim poszło źle i zdecydowanie poniżej oczekiwań. Albo sobie najlepiej z tym poradziłem, albo zanotowałem najmniejsze straty. Po prostu byłem konsekwentny. Przez całe 48 godzin nawet nie pomyślałem o śnie - dodaje mistrz świata. Kalendarz jego startów jest szczegółowo zaplanowany i obejmuje już wydarzenia w 2027 roku. Najbliższy bieg to Garmin Ultra Race w Myślenicach na początku maja, gdzie będzie rywalizował w górach na dystansie 27 kilometrów. Później czeka go też start w 24-godzinnym biegu w Japonii. Z kolei 12 września biegacz zorganizuje na stadionie w Wolsztynie wyjątkowe wydarzenie - bieg „24h Pełną Parą”. Będzie to impreza obejmująca dystans doby oraz biegi na 100 i 5 kilometrów. Zapisy mają ruszyć w połowie kwietnia.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









