GI Malepszy Leszno - FC Reiter Toruń 7:5Festiwal goli i nerwowa końcówka |
| 11.10.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Po ostatnich efektownych zwycięstwach kibice w Trapezie liczyli na kolejne, tym bardziej że do Leszna przyjechał zespół, który nie zachwycał w pierwszej części sezonu. Tymczasem to goście zadali pierwszy cios. W 3. minucie Remigiusz Spychalski, mimo asysty obrońców, zdołał oddać strzał z ostrego kąta i zaskoczył Jakuba Andersza. Odpowiedź Leszczynian była błyskawiczna i podwójna. W 6. minucie Serhii Malyshko mocnym uderzeniem w krótki róg pokonał Jakuba Kollara. Z całą pewnością bramkarz gości mógł zachować się lepiej. Kilka sekund po wznowieniu gry Albert Betowski przeprowadził indywidualną akcję i dał miejscowym prowadzenie 2:1. W pierwszej połowie nie brakowało emocji i przedłużonych rzutów karnych. W 16. minucie, po szóstym przewinieniu gości, Mateusz Lisowski stanął przed szansą na podwyższenie prowadzenia, ale jego strzał obronił Kollar. Torunianie przetrwali ten moment, a chwilę później doprowadzili do remisu. Precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Remigiusz Spychalski, zaskakując Andersza i zawodników ustawionych przy słupkach. Odpowiedź gospodarzy była szybka. Kolejne przewinienie Torunian oznaczało następny przedłużony rzut karny, który tym razem wykorzystał Daniel Gallego Garcia. Leszczynianie mieli jeszcze dwie okazje z tego stałego fragmentu gry, ale ani Kolumbijczyk, ani Rajmund Siecla nie trafili w bramkę. Gallego Garcia szybko powetował sobie niepowodzenie. Tuż przed przerwą popisał się efektowną indywidualną akcją i podwyższył prowadzenie GI Malepszy na 4:2. Po zmianie stron Kolumbijczyk znów dał popis umiejętności. W 23. minucie przejął piłkę na własnej połowie, minął kilku rywali i zakończył rajd golem na 5:2. Przy kolejnym trafieniu również odegrał kluczową rolę. Po następnej dynamicznej akcji wyłożył piłkę Andrijowi Yelishevowi, który dopełnił formalności. W 33. minucie było już 7:2. Jędrzej Molicki najpierw nie wykorzystał przedłużonego rzutu karnego, ale sędziowie zarządzili powtórkę. Przy drugiej próbie grający asystent trenera Sergio Nevesa był już skuteczny. Wysokie prowadzenie najwyraźniej uśpiło czujność gospodarzy. W końcówce Leszczynianie stracili kontrolę nad spotkaniem, a Torunianie w niespełna 20 sekund zdobyli dwa gole. Najpierw Andersza pokonał Maciej Jankowski, a chwilę później na 4:7 trafił Krystian Kraśniewski. Zamiast spokojnie dograć mecz do końca, gospodarze musieli mierzyć się z coraz większą presją. W 38. minucie Jean Carlos zdobył piątą bramkę dla FC Reiter i zrobiło się nerwowo. Szansę na uspokojenie sytuacji miał Gallego Garcia, ale trafił w słupek. Mimo naporu Torunian wynik już się nie zmienił. GI Malepszy Leszno wygrała ostatecznie 7:5, ale końcówka spotkania z pewnością będzie materiałem do analizy. Gospodarze będą chcieli uniknąć podobnych nerwów w kolejnych meczach. Następny pojedynek w Fogo Futsal Ekstraklasie futsaliści z Leszna również rozegrają przed własną publicznością. W sobotę 24 października podejmą WE-Met Sierakowice.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama
















667 70 70 60









