XIX Olimpiada bez barierIntegracja bez granic w Racocie |
| 17.10.2026. Radio Elka, Piotr Pewiński | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 “Olimpiada bez barier” im. Ireny Naskręt odbyła się tradycyjnie w hali sportowej szkoły w Racocie. W imprezie udział wzięli podopieczni różnego rodzaju instytucji związanych z osobami niepełnosprawnymi z powiatu kościańskiego, ale nie tylko. Tradycyjnie pojawili się też seniorzy z okolicznych klubów. Zebranych powitał senator Wojciech Ziemniak, który przypomniał sylwetkę patronki wydarzenia, Ireny Naskręt, która była nauczycielką w Szkole Podstawowej w Racocie, potem wicedyrektorem tej placówki i wicedyrektorem tamtejszego gimnazjum. W 2008 roku, 1 września, miała przejść na emeryturę, ale trzy dni wcześniej zmarła w wyniku choroby. “Olimpiada” rozpoczęła się tradycyjnie od krótkiej parady uczestników oraz ceremoniałem olimpijskim. Wciągnięto więc flagę i wniesiono ogień olimpijski. Tym razem ze zniczem na halę wszedł Mateusz Naskręt, syn patronki imprezy. Nie zabrakło też wyróżnień nadanych przez Polski Komitet Olimpijski. Srebrnym "Medalem za Zasługi dla Polskiego Ruchu Olimpijskiego" wyróżniony został Jarosław Donaj, sołtys Racotu. Z kolei brązowy "Medal za Zasługi dla Polskiego Ruchu Olimpijskiego" otrzymali: Milena Waldowska z gazety i portalu Kościaniak, a także Piotr Pewiński z portalu eKoscian.eu. W końcu przyszedł czas na zawody. Na uczestników czekało kilka różnego rodzaju konkurencji. Były to m.in. rzucanie do kosza, strzelanie bramek hokejem, rzucanie do celu, przenoszenie piłek, warcaby. Każdy, kto zaliczył większość konkurencji mógł wziąć też udział w losowaniu nagród i otrzymywał pamiątkowy medal. Olimpiada bez barier to nie tylko zawody, ale też okazja dla osób z różnych środowisk i grup, by spotkać się, wspólnie się zabawić i zintegrować. To ważne wydarzenie, co podkreślają sami uczestnicy i ich opiekunowie. - Córka uwielbia te wycieczki tutaj. Zawsze idziemy się przywitać do pana Ziemniaka, bo on jest taki serdeczny. Takie imprezy są fajne, bo możemy się spotkać, możemy coś z tego wynieść, przywitać się, życzyć sobie zdrowia. Czasem jest przykro, gdy widzimy, że kogoś ze znajomych już nie ma. Czasem razem się śmiejemy, a czasem razem niestety musimy popłakać - mówi Anna Połka-Miler, która wraz z córkami przyjechała do Racotu z Piekar koło Buku. Zabawa była przednia. Pomocy finansowej w organizacji imprezy udzielili: Starostwo Powiatowe w Kościanie, Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, gmina Kościan i Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kościanie.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









