GI Malepszy Futsal - WE-MET Gmina Sierakowice 3:3Trzy razy prowadzili, ale nie wygrali |
| 24.10.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Przed przerwą na mecze reprezentacji podopieczni Sergio Nevesa prezentowali dobrą formę. Po powrocie do ligowej rywalizacji chcieli ją potwierdzić, ale w hali Trapez trafili na wyjątkowo dobrze dysponowanego przeciwnika. W pierwszej połowie gospodarze mieli optyczną przewagę i cierpliwie budowali ataki, jednak długo nie potrafili znaleźć drogi do bramki. Przełamanie nastąpiło w 15. minucie. Arkadiusz Szypczyński zastawił piłkę przed polem karnym i odegrał ją do Mateusza Lisowskiego. Ten huknął z kilkunastu metrów, posyłając piłkę w samo okienko bramki gości. Leszczynianie nie nacieszyli się jednak prowadzeniem zbyt długo. Po przerwie na żądanie trenera goście wywalczyli rzut wolny i świetnie go rozegrali. Mateusz Madziąg podał do Mihnei-Cristiana Toadera, a Rumun precyzyjnym strzałem doprowadził do remisu 1:1. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Po zmianie stron emocji i bramek było więcej. W 24. minucie GI Malepszy ponownie wyszła na prowadzenie. Kapitan Rajmund Siecla mocno i precyzyjnie uderzył z rzutu wolnego, posyłając piłkę pod poprzeczkę. Goście ruszyli do odrabiania strat i w 28. minucie wyrównali. Po niefortunnej interwencji Alberta Betowskiego piłka wpadła do bramki, zaskakując Jakuba Andersza. Chwilę później Leszczynianie znów cieszyli się z gola, ale radość była przedwczesna. Po weryfikacji sędziowie nie uznali trafienia Renardsa Udrisa, dopatrując się zagrania ręką. Łotysz protestował, twierdząc, że piłka miała kontakt z barkiem, jednak decyzja arbitrów nie uległa zmianie Na trzecie prowadzenie gospodarze musieli poczekać do 32. minuty. Daniel Gallego Garcia zagrał piłkę pod bramkę, a Serhii Malyshko z bliska skierował ją do siatki. GI Malepszy znów była na dobrej drodze do zwycięstwa, ale scenariusz spotkania powtórzył się po raz trzeci. W 37. minucie błąd leszczyńskiej defensywy wykorzystał Toader, zdobywając swoją drugą bramkę w meczu. W końcówce obie drużyny szukały jeszcze zwycięskiego gola, ale rezultat nie uległ zmianie. Leszczynianie trzykrotnie obejmowali prowadzenie, a mimo to musieli zadowolić się jednym punktem. Z podziału punktów z pewnością bardziej zadowoleni mogą być goście. Kolejny mecz GI Malepszy Leszno rozegra w piątek, 30 października. W derbach Wielkopolski leszczyńscy futsaliści zmierzą się na wyjeździe z beniaminkiem Fogo Futsal Ekstraklasy - Wiarą Lecha Poznań.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









