Sprawa toczy się dwa lataWinny czy niewinny? |
| 21.11.2018. Radio Elka, Aldona Brycka-Jaskierska | |||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 21-latek zginął w sierpniu 2015 roku. Wracał z bratem z imprezy rodzinnej i w okolicy gostyńskiego dworca spotkali grupę osób, w tym Jarosława S., który ze znajomymi przyjechał z meczu żużlowego. Między młodszym z braci Adamem W., a Jarosławem S. doszło do szarpaniny i bójki, której Adam W. nie przeżył. Mężczyźni byli pijany. Jarosław S. został aresztowany, ale wyszedł z aresztu za poręczeniem majątkowym. Wstępnie prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa, który ostatecznie został zmieniony na nieumyślne spowodowanie śmierci. Proces od blisko dwóch lat toczy się przed gostyńskim sądem. Przesłuchano wielu świadków, jednak jak podkreślała w mowie końcowej prokurator Magdalena Chuda nie ma bezpośrednich świadków zdarzenia. Oskarżyciel powołując się na opinie biegłych stwierdził, że do śmierci Adama W. doszło w wyniku ucisku na szyję pokrzywdzonego, wywołania odruchu ze strony nerwu błędnego a w konsekwencji do odruchowego zatrzymania czynności serca i zgonu. Zdaniem prokuratury zebrany materiał dowodowy pozwala uznać Jarosława S. za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci. - Jako rzecznik oskarżenia publicznego uważam, że zakończony przewód sądowy potwierdził słuszność zarzutu, jaki ostatecznie został postawiony na etapie postępowania przygotowawczego i znalazł swoje odzwierciedlenie w akcie oskarżenia - mówiła prokurator Magdalena Chuda. Za nieumyślne spowodowanie śmierci maksymalna kara to pięć lat więzienia. Prokurator wnioskowała o rok w zawieszeniu na trzy lata, 5 tysięcy złotych grzywny, pokrycie kosztów sądowych i obowiązek informowania sądu o przebiegu okresu zawieszenia kary. Z takim stanowiskiem nie zgadza się obrońca. Jego zdaniem Jarosław S. jest niewinny, bo został zaatakowany i działał w obronie koniecznej. - Podjął obronę adekwatną do okoliczności, doszło do szarpania został chwycony za szyję w związku z tym, również chwycił za szyję, żeby go obezwładnić. Konieczność obrony jest niezbędna, oskarżony chciał odeprzeć atak, aby ochronić swoją osobę - przekonywał adwokat oskarżonego. W jego ocenie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Pełnomocnicy rodziny odnosząc się do stawianego zarzutu wnioskowali o wymierzenie kary w górnej granicy, to jest pięć lat więzienia. Sam oskarżony przeprosił rodzinę Adama. - To dla mojej rodziny i państwa wielka tragedia. Nie przewidziałem, że moje zachowanie może skrzywdzić człowieka. Całą rodzinę jeszcze raz przepraszam - mówił ze wzruszeniem. Wzruszenie udzieliło się także ojcu zmarłego Adama, który krytycznie ocenia przebieg całego procesu i działania organów śledczych. Jego zdaniem doszło do zabójstwa z premedytacją i chce tego dowieść. Sąd wyda wyrok jeszcze w tym miesiącu.
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||||
Panu Robertowi Graji
Kierownikowi Działu Technicznego
Wodociągów Leszczyńskich
składamy wyrazy głębokiego współczucia
oraz szczere słowa wsparcia
z powodu śmierci Mamy
Kierownikowi Działu Technicznego
Wodociągów Leszczyńskich
składamy wyrazy głębokiego współczucia
oraz szczere słowa wsparcia
z powodu śmierci Mamy

Rada Nadzorcza, Zarząd i Pracownicy
Wodociągów Leszczyńskich Sp. z o.o.
Wodociągów Leszczyńskich Sp. z o.o.
W celu zamieszczenia nekrologu na stronach portalu prosimy o kontakt z redakcją Radia Elka pod numerem telefonu 65 529 56 78 lub o kontakt osobisty w siedzibie Radia Elka przy ul. Sienkiewicza 30a w Lesznie.
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama
















667 70 70 60









