Na sesji Rady Powiatu GostyńskiegoDyskusja o szpitalu z "prowokacją" |
| 25.09.2026. Radio Elka, Aldona Brycka-Jaskierska | |||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Kondycja finansowa szpitala wywołała serię pytań radnych powiatowych, między innymi o pożyczkę udzieloną placówce przez powiat oraz spłatę zobowiązań. Starosta Robert Marcinkowski informował, że pod koniec lipca placówka "spóźniła się" z płatnością. Rozważano wejście na drogę prawną, jednak zarząd powiatu zmienił stanowisko, bo należność została uregulowana, a szpital uzyskał promesę bankową na spłatę długu. Problemy finansowe pogłębia jednak fakt, że placówka nadal czeka na pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy za projekty związane z cyberbezpieczeństwem i kardiologią. - KPO jest w tym momencie całkowicie niedrożne. To jest najdelikatniejsze słowo, jakie możemy użyć - stwierdził Krzysztof Gaszek, dyrektor administracyjny SP ZOZ w Gostyniu. Jak mówił, około 2,3-2,4 mln złotych pozostaje do rozliczenia. - Mamy te pieniądze „utopione”, czekamy na nie jak za wodą na pustyni, żeby na bieżąco funkcjonować. Wszystko pod względem merytorycznym zostało wykonane prawidłowo, po prostu przedłuża się procedura sprawdzenia - tłumaczył Krzysztof Gaszek. Zainteresowanie radnych dotyczyło również spraw kadrowych szpitala. Radny Piotr Kogut pytał o głównego księgowego. Chciał wiedzieć, czy nadal pracuje w placówce. Krzysztof Gaszek, zastępca dyrektora szpitala przekazał, że księgowy złożył wypowiedzenie i pracuje do końca miesiąca. Temat kontynuował radny Marcin Krawiec. Radni dociekali przyczyn. - O co chodzi, nie do końca można stwierdzić. Z tego, co słyszę od kolegów, była jakaś data. Na komisji mowa była o jakimś niezrealizowanym przelewie w terminie. Czy to są konsekwencje rozwiązania umowy? Chciałbym, żebyśmy to sobie wprost wyjaśnili, bo dużo niejasności się pojawiło - mówił radny. Dyrektor Gaszek ponownie podkreślił: - Księgowy złożył wypowiedzenie, zmienił pracę. Twierdzi, że na lepszą, w Poznaniu. Ma bliżej. Nie było przyczyn zwolnienia - powiedział. Starosta Robert Marcinkowski odnosząc się do słów radnego Krawca stwierdził. - Chyba bawimy się w jakiś głuchy telefon, bo nie przypominam sobie o niezrealizowanym przelewie, albo pan radny słucha niewłaściwych kolegów. Nie będziemy wnikać w szczegóły kadrowe - powiedział. Wypowiedź starosty przerwał jednak radny Piotr Kogut. - Efekt został osiągnięty, temat został wywołany. Czy powiedzielibyście nam państwo o takiej sytuacji, że główny księgowy, który był zapraszany na wszystkie spotkania i próbował w jakiś sposób mniej logiczny... - bo dla mnie to, co on mówił, było totalnie niezrozumiałe - nie powiedzieliście nam o tym, więc my wyprzedzamy. To, że ktoś, coś powiedział, to była prowokacja. Chodziło nam o jeden cel - uzyskać informację i tyle - przyznał radny Kogut. Starosta potwierdził, że podczas posiedzenia komisji była mowa o tym, że czas pracy dotychczasowego głównego księgowego w szpitalu dobiega końca. Zastrzegł jednak, że nie łączono tego z żadnym niezrealizowanym przelewem. Robert Marcinkowski odniósł się do sytuacji z końca lipca. - Krytycznie oceniłem działanie służb finansowych szpitala dlatego, że szpital powinien mieć świadomość, że biegnie termin spłaty pożyczki, nie wykonał żadnego ruchu, dopiero po interwencji pani skarbnik i mojej, taki ruch został wykonany. Nie było tutaj niezrealizowanego przelewu - podkreślił starosta zapewniając, że nie było też ingerencji w sprawy kadrowe szpitala, bo powiat nie jest pracodawcą. Starosta poinformował, że szpital ma już nową księgową i jest plan naprawczy szpitala. Jak przekazał, dokument został przygotowany i uzyskał pozytywną opinię wojewody. Teraz program ma zostać przedstawiony Radzie Społecznej SP ZOZ, a następnie trafić do Zarządu Powiatu Gostyńskiego.
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









