Start
Piłka ręczna
Przełamanie w Lesznie i Kościanie. Są pierwsze wygrane
Piłka ręczna
Przełamanie w Lesznie i Kościanie. Są pierwsze wygrane MKS Real Astromal Leszno - SKS Orlik Brzeg 40:28Przełamanie w Lesznie i Kościanie. Są pierwsze wygrane |
| 27.09.2026. Radio Elka, Bartosz Maluśki | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Fani, którzy w sobotnie popołudnie przyszli do Trzynastki, liczyli na pierwsze punkty zespołu Macieja Wieruckiego. Okazja była idealna, bo Orlik Brzeg to jak dotąd najsłabsza drużyna w lidze. Mecz był intensywny i obfitował w bramki, a goście długo trzymali kontakt. Przy stanie 7:6 trafienia Mateusza Płaczka, Kevina Wydmucha i Adama Kaniewskiego pozwoliły jednak gospodarzom zbudować bezpieczną przewagę. Wynik pod kontrolą leszczynianie utrzymali do przerwy, schodząc na nią przy prowadzeniu 22:18. Po zmianie stron MKS Real Astromal skrupulatnie powiększał dystans, wykorzystując szerszą ławkę rezerwowych. Kluczowe okazały się również udane interwencje duetu wymieniających się bramkarzy - Jakuba Kruka i Jakuba Skorupińskiego. Ostatnie trafienie w spotkaniu zaliczył Kacper Szocik, ustalając wynik na 40:28. W ekipie z Leszna najskuteczniejsi byli Marcin Jaśkowski (11) i Kacper Szocik (6). Na liście strzelców zapisało się aż trzynastu zawodników gospodarzy. Niesamowicie emocjonujący pojedynek obejrzeli także kibice w Kościanie. Tęcza podejmowała w derbach Wolsztyniaka i po raz kolejny potwierdziło się, że takie mecze rządzą się własnymi prawami. Pierwsza połowa była wyjątkowo wyrównana - zespoły rzucały punkt za punkt, a maksymalna przewaga wynosiła dwa trafienia. Ostatecznie na przerwę w lepszych nastrojach schodzili goście prowadzący 17:15. W drugiej części spotkania szczypiorniści Fryderyka Musiała kilkukrotnie doprowadzali do remisu, ale rywale błyskawicznie odpowiadali. Na prowadzenie Tęcza wyszła dopiero w ostatniej minucie po rzucie Cezarego Drobika, jednak Wojciech Weiss zdołał wyrównać. Po 60 minutach na tablicy widniał wynik 33:33, co oznaczało serię rzutów karnych. Szczypiorniści obu zespołów nie mylili się z linii 7 metrów. Do rozstrzygnięcia potrzebnych było aż dziesięć serii. W decydującej próbie pomylił się Filip Tomiak z Wolsztyniaka, dzięki czemu gospodarze mogli cieszyć się z dwóch punktów, a goście musieli zadowolić się jednym oczkiem. Najwięcej bramek dla MKS Tęczy Folplast Kościan rzucili Kacper Janczyk (11) i Krzysztof Meissner (10). W zespole z Wolsztyna najskuteczniejsi byli Wojciech Weiss (8) oraz Bartosz Frąckowiak (7). W następną sobotę Wolsztyniak podejmie Olimp Grodków, Tęcza zagra na wyjeździe w Świebodzinie, a leszczynianie zmierzą się w Nowej Soli z UKS Trójką.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









