Start
Felieton Adamka
Płacę sam sobie, zarabiam i mam coraz mniej pieniędzy
Felieton Adamka
Płacę sam sobie, zarabiam i mam coraz mniej pieniędzy Płacę sam sobie, zarabiam i mam coraz mniej pieniędzy |
| 25.05.2026. Radio Elka, Jarek Adamek | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Ci, którzy regularnie słuchają radia i czytają elka.pl znają temat, więc nie wdaję się w szczegóły, można sobie obejrzeć rozmowę z panem Przewodniczącym KZGRL Eugeniuszem Karpińskim, który tłumaczy powody podwyżki. Zasadniczo są dwa: po pierwsze ceny w przetargu znacząco wzrosły, po drugie produkujemy więcej odpadów. Z tym drugim mógłbym się nawet zgodzić, choć podobnie jak Państwo jestem obecnie szczęśliwym użytkownikiem systemu kaucyjnego. Za każdą puszkę i butelkę płacę dodatkowo 50 groszy, więc te puszki i butelki już nie trafiają do śmieci, ale zalegają mi w workach po kątach, a ja patrzę sobie na nie i liczę, ile kasy zarobię, kiedy już wreszcie ruszę cztery litery i zawiozę je do kaucjomatu. Normalnie, żeby mi się od tego dobrobytu we łbie nie przewróciło. Swoją drogą wiecie, co się dzieje z tymi butelkami i puszkami, które oddajecie za kaucję? Kilka dni temu rozmawiałem z osobą z branży odpadowej (zastrzegam, zupełnie spoza naszego regionu), która powiedziała mi, że odebrane plastikowe butelki nie są wcale przetwarzane na nowo, ale… leżą po magazynach. Bo tałatajstwo sprasowane, a odzyskanie poszczególnych rodzajów butelek jest tak trudne, że właściwie nieopłacalne. Rozmowa była luźna i nieoficjalna, a osoba, jak mówiłem - z branży, więc pewnie mnie nie bujała. Ale już mniejsza o kaucje, faktycznie może być tak, że produkujemy więcej odpadów. Wystarczy popatrzeć na wszystko, co kupujemy: od pomidorów po telewizory. Wszystko opakowane w kartony, folie, styropiany, tacki, wytłaczanki… Bardziej chodzi mi o ten drugi argument: wyższych cen w przetargu. Prawda, mamy inflację, ceny idą w górę, ludziom trzeba dawać podwyżki i takie tam. Jednak jest jedno małe „ale”. Podnieśli go podczas swojej konferencji prasowej radni PiS, zbulwersowani podwyżką. Dziwne, gdyby nie byli - są w opozycji, a odwiecznym, świętym (względnie zbójeckim) prawem opozycji jest kwestionować i protestować. Troszkę populizmu w tym oczywiście jest, ale kto w opozycji nie był populistą niech pierwszy rzuci Konstytucją. Jedna rzecz, którą powiedzieli szanowni Pisowcy, już od dawna siedziała mi w głowie. Chodzi o zyski RCGO, czyli dawnego MZO, czyli firmy, która świadczy usługi na rzecz KZGRL. To ta firma złożyła ofertę w przetargu, tak się składa, że w prawie wszystkich gminach złożyła jako jedyna. No i wydawałoby się, że bardzo dobrze: nasza lokalna firma, własność 20 gmin regionu, które złożyły się na jej kapitał. Firma, w dodatku, całkiem nieźle sobie radzi: jak poinformowali radni opozycji, co roku bilans zamyka się zyskiem, który idzie w miliony złotych. Dokładniej od 10 do 20 milionów. Gdyby to była normalna firma, na przykład giełdowa, a ja był jej udziałowcem, pewnie siedziałbym sobie teraz nad katalogami biur podróży czekając na wypłatę dywidendy. Zasadniczo faktycznie jestem, bo spółkę tworzą gminy, a ja mieszkam w jednej z nich. Więc w normalnym świecie firma wypłacałaby, powiedzmy, po milionie na gminę: może nie dostałbym grosza, ale jakiś chodnik na przykład. Tymczasem mało że dywidendy nie ma (zysk idzie na kapitał zapasowy), to jeszcze mieszkańcy muszą płacić więcej, żeby - jak mniemam - znów były zyski. Oczywiście trudno Prezesowi RCGO stawiać zarzut, że źle zarządza firmą - jak ma 20 baniek zysku, to zasłużył na premię. Ale już udziałowcy spółki mogliby się zastanowić, czy ten układ jest taki świetny. Bo przypominam, że udziałowcami RCGO są wójtowie i burmistrzowie: ci sami ludzie, którzy przegłosowali właśnie podwyżkę opłaty śmieciowej. Wygląda mi na to, że jako mieszkaniec gminy płacę firmie, której jako podatnik jestem właścicielem. Czyli płacę sam sobie. Zaraz mi ktoś przypomni, że przecież mam odebrane i zagospodarowane śmieci. Prawda: usługa prima sort, mucha nie siada, złego słowa nie powiem i jak już zaznaczyłem, premia dla Prezesa. Zwłaszcza, że przecież szuka pieniędzy także poza naszymi kieszeniami, na przykład zarabiając na przyjmowaniu z całej Polski odpadów na wysypisko w Trzebani, bo podobno jest ono za duże. I to podobno są całkiem przyzwoite pieniądze - w ubiegłym roku nawet czytałem, że przyjmuje je, żeby nam opłaty nie wzrosły. A rosną. Zasadniczo nic nie rozumiem. Płacę sam sobie, świetnie na tym zarabiam i powinienem być uśmiechnięty. A jakoś kurde nie jestem.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









