Stelmet Falubaz Zielona Góra - Fogo Unia Leszno 38:52Bycza dominacja w klasyku |
| 31.05.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | |||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Choć nie są to derby, rywalizacja klubów z Zielonej Góry i Leszna od dziesięcioleci ma wyjątkowy ciężar gatunkowy i regularnie dostarcza kibicom ogromnych emocji. Żużlowcy podchodzą do tych spotkań prestiżowo, a w tym sezonie stawka była szczególnie wysoka. Gospodarze walczyli o odzyskanie zaufanie kibiców, natomiast podopieczni Rafał Okoniewski o niezwykle ważne punkty w kontekście rywalizacji o miejsce w play-off. Wobec kontuzji Dominika Kubery faworytami wydawali się Leszczynianie, ale chyba niewielu fanów żużla spodziewało się, że wygrają w takim stylu i tak gładko. Byki zaczęły znakomicie. Na otwarcie duet Ben Cook i Grzegorz Zengota nie dał szans Przemysławowi Pawlickiemu i 16-letniemu Williamowi Cairnsowi. W biegu juniorskim najszybszy był Nazar Parnicki, a drużyny podzieliły się punktami. W trzeciej odsłonie zanosiło się na podwójny triumf duetu Piotr Pawlicki - Janusz Kołodziej, ale tuż przed metą kapitan Fogo Unii został wyprzedzony przez Leona Madsena. Na zakończenie serii kibice mocno wspierali prowadzącego przez niemal cztery okrążenia Keynana Rew, jednak na ostatnim łuku błąd Australijczyka wykorzystał Andrzej Lebiediew i to on minął linię mety jako pierwszy. Falubaz zanotował pierwsze biegowe zwycięstwo, bo Oskar Hurysz obronił się przed atakami Parnickiego. Wynik przed pierwszym równaniem toru wywoływał jednak uśmiech na twarzach kibiców z Leszna - Unia prowadziła 14:10 i co istne leszczyńscy żużlowcy imponowali wyjściami spod taśmy. W drugiej serii Byki nie straciły tego atutu. Piąty bieg to kolejny pewny triumf Bena Cooka i ambitna postawa Keynana Rew. Australijczyk w swoim pierwszym starcie stracił punkty na dystansie, tym razem to on ruszył w pościg i zrobił to skutecznie - tuż przed metą wyprzedził Michała Curzytka i wjechał na metę za Przemysławem Pawlickim. Unia zainkasowała cztery „oczka” i powiększyła przewagę do sześciu punktów (18:12). Po szóstym biegu kibice w leszczyńskim sektorze również mieli powody do świętowania - Janusz Kołodziej pokazał plecy Leonowi Madsenowi, a cenny punkt dorzucił Grzegorz Zengota. Na zakończenie serii była jeszcze wisienka na torcie i świetna walka Piotra Pawlickiego z Andrzejem Lebiediewem o zwycięstwo. Górą był lider Fogo Unii, bieg zakończył się podziałem punktów i w połowie zawodów goście prowadzili w Zielonej Górze 25:17. Byki czuły się coraz pewniej, a fani z Leszna celebrowali kolejne udane występy zawodników z bykiem na piersi. W ósmej potyczce Leon Madsen zdołał wprawdzie pokonać Bena Cooka i Keynana Rew, ale riposta była natychmiastowa i bardzo mocna. W dziewiątej odsłonie meczu para Grzegorz Zengota - Janusz Kołodziej po mistrzowsku rozprawiła się z mocnym duetem Leon Madsen - Andrzej Lebiediew, a chwilę później podwójnie i w kapitalnym stylu wygrali też Piotr Pawlicki i Nazar Parnicki. Radość Ukraińca trwała jednak krótko — okazało się bowiem, że przekroczył białą linię toru i sędzia Krzysztof Meyze nie mógł podjąć innej decyzji, musiał wykluczyć Parnickiego. Zamiast pięciu punktów wpadły trzy, ale prowadzenie Unii po 10 wyścigach i tak było okazałe — na telebimie widniał rezultat 36:24. Podopieczni Rafała Okoniewskiego mieli mecz pod kontrolą. W jedenastym i dwunastym biegu zespoły podzieliły się punktami, a indywidualnie najlepsi byli Keynan Rew oraz Janusz Kołodziej. W trzynastej odsłonie — mała odmiana i niespodzianka, biorąc pod uwagę dotychczasowy przebieg meczu — Piotr Pawlicki po raz pierwszy znalazł pogromcę, którym był Leon Madsen. Zaskoczeniem było także ostatnie miejsce Bena Cooka. Powodów do niepokoju w leszczyńskim obozie jednak nie było — przed biegami nominowanymi Unia miała zwycięstwo w kieszeni, prowadziła 44:34. Żeby nie było żadnych wątpliwości, w czternastej gonitwie błysnęli Keynan Rew i Ben Cooka, którzy nie pozostawili złudzeń twardo walczącemu Andrzejowi Lebiediewowi, kto tego dnia rządził na torze. Na finał zwyciężył kapitalny tego wieczoru Piotr Pawlicki. Janusz Kołodziej mimo starań nie był w stanie minąć Leona Madsena i Przemysława Pawlickiego, więc w piętnastej gonitwie padł remis 3:3, a Fogo Unia przypieczętowała okazałe, bezdyskusyjne zwycięstwo 52:38. Stelmet Falubaz Zielona Góra: 38 9. Bartosz Rudolf - ns 10. Andrzej Lebiediew - 8 (3,2,0,1,1,1) 11. Przemysław Pawlicki - 8+3 (1,2,2,1*,1*,1*) 12. Michał Curzytek - 0 (0,0) 13. Leon Madsen - 13 (2,2,3,1,3,2) 14. Oskar Hurysz - 2+1 (1*,1,0) 15. Mitchell McDiarmid - 4 (2,0,2) 16. William Cairns - 3+1 (0,1*,2,0) Fogo Unia Leszno: 52 1. Grzegorz Zengota - 6+1 (2*,1,3,0) 2. Janusz Kołodziej - 9+1 (1,3,2*,3,0) 3. Ben Cook - 10+1 (3,3,2,0,2*) 4. Keynan Rew - 10+1 (2,1,1*,3,3) 5. Piotr Pawlicki - 14 (3,3,3,2,3) 6. Nazar Parnicki - 3 (3,0,w) 7. Kacper Mania - 0 (0,0,0)
reklama
reklama reklama
reklama
| |||||||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60












