Przez lata było ukryte w zakrystiiEpitafium Sułkowskiego wróciło do kościoła |
| 25.08.2026. Radio Elka, Filip Wybieralski | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: Epitafium upamiętniające twórcę potęgi rodu Sułkowskich zostało poddane pierwszym w swojej historii pracom konserwatorskim. Delikatnie je oczyszczono, zachowując patynę mosiężnych elementów, a także odnowiono znajdujący się w górnej części portret Aleksandra Józefa Sułkowskiego. - Szkoda, żeby tak piękne dzieło do tej pory było ukrywane - mówi Maciej Urban, miejski konserwator zabytków. Jak wyjaśnia, zakrystia nie jest pierwotnym miejscem ekspozycji epitafium. Powstała 667 70 70 60 dopiero na początku XX wieku, kiedy kościół został rozbudowany. Wcześniej epitafium musiało znajdować się w innej części świątyni. Nie wiadomo jednak, gdzie pochowany Przy tej okazji warto wskazać, że Aleksander Józef Sułkowski był donatorem kościoła św. Mikołaja. Z jego fundacji powstały m.in. ambona oraz ołtarz główny, który podczas późniejszej rozbudowy został przeniesiony do nowego prezbiterium. Do dziś nie wiadomo natomiast, gdzie został pochowany sam Sułkowski. W kościele znajdują się krypty, a badania wykonane wcześniej georadarem wykazały również relikty wcześniejszej, średniowiecznej budowli. Jedna z krypt znajduje się pod obecnym ołtarzem soborowym, czyli w miejscu dawnego ołtarza głównego. - Być może tam Sułkowski jest pochowany. Póki co mamy tylko tutaj jako wspomnienie to epitafium. Ciekawa jest również historia samego epitafium. Sułkowski zmarł 22 maja 1762 roku, natomiast zostało ono ufundowane dopiero w 1801 roku przez jego bratanka Kazimierza. Dlaczego dopiero po niemal czterech dekadach i dlaczego nie powstał okazały nagrobek? Tego do dziś nie udało się wyjaśnić - mówi Urban. Epitafium łączy metaloplastykę z olejnym portretem Sułkowskiego namalowanym na desce. Wizerunek przedstawia go w kwiecie wieku, ale jego strój może być nawiązaniem do późniejszej epoki. Urban zwraca uwagę, że przypomina on ubiór kojarzony z czasami insurekcji kościuszkowskiej. Obraz nie jest podpisany, dlatego nie wiadomo, kto go namalował. Odnowione dzieło zostało zawieszone na prawym filarze prezbiterium, na wysokości stacji Drogi Krzyżowej. Zostało również zabezpieczone przed kradzieżą. Całość prac kosztowała 26 tys. złotych, z czego 20 tys. zł pochodziło z dotacji Miasta Leszna. W planach jest także wykład poświęcony Aleksandrowi Józefowi Sułkowskiemu i jego związkom z Lesznem.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama
















667 70 70 60









