Biało-czerwoni tylko z brązem na NarodowymPolacy nie obronili tytułu. Australia mistrzem świata |
| 29.08.2026. Radio Elka, Bartosz Maluśki | |||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Drużynowy Puchar Świata powrócił do kalendarza po trzech latach przerwy. Po sukcesie we Wrocławiu w 2023 roku kibice liczyli, że reprezentacja Polski ponownie stanie na najwyższym stopniu podium. Wyzwaniem dla wszystkich ekip okazała się jednak specyfika czasowej nawierzchni na warszawskim stadionie, która wymagała idealnego dopasowania sprzętu. Zawody od mocnego uderzenia rozpoczęli Australijczycy, którzy zdominowali pierwszą serię startów, wygrywając wszystkie cztery wyścigi. Polacy szukali optymalnych ustawień i nawet Bartosz Zmarzlik toczył trudne batalie o punkty. Impuls drużynie dał wprowadzony w ramach rezerwy Kacper Woryna, który wraz ze Zmarzlikiem najlepiej punktował dla naszej reprezentacji. Polacy musieli skupić się nie tylko na odrabianiu strat do liderów, ale również na obronie pozycji przed napierającymi rywalami. Z serii na serię rozkręcali się reprezentanci Danii, a wartościowe punkty faworytom odbierali Brytyjczycy, wśród których wyróżniał się Robert Lambert. Przed ostatnią serią biegów sytuacja w turnieju była niezwykle napięta. Australijczycy zgromadzili 29 punktów i byli blisko pierwszego triumfu w DPŚ od 2002 roku. Dania traciła do nich cztery punkty, a Polska siedem. Z kolei przewaga zespołu prowadzonego przez Stanisława Chomskiego nad czwartą Wielką Brytanią wynosiła zaledwie dwa punkty. Nadzieję na nawiązanie walki o wyższe lokaty dał w 17. biegu Woryna, wygrywając swój wyścig. W kolejnym starciu Zmarzlik musiał jednak uznać wyższość Maxa Fricke’a, co postawiło Australijczyków w idealnej sytuacji. Kropkę nad „i” postawił chwilę później Brady Kurtz, zapewniając swojej reprezentacji tytuł mistrzów świata. Losy srebrnego medalu ważyły się do samego końca. Zwycięstwo Andersa Thomsena przy trzecim miejscu Woryny sprawiło, że przed ostatnią gonitwą to Duńczycy znaleźli się w korzystniejszym położeniu. W finałowym starcie Polakom nie udało się już odrobić strat, w efekcie czego biało-czerwoni zakończyli rywalizację z brązowymi medalami. Punktacja: I. Reprezentacja Australii - 38 pkt. 1. Ryan Douglas - 10 (3,3,3,0,1) 2. Brady Kurtz - 11 (3,2,1,3,2) 3. Jason Doyle - 10 (3,2,w,2,3) 4. Max Fricke - 7 (3,0,0,1,3) 5. Rohan Tungate - ns II. Reprezentacja Danii - 30 pkt. 1. Mikkel Michelsen - 12 (2,3,2,3,2,w) 2. Leon Madsen - 5 (0,1,0,2,2) 3. Michael Jepsen Jensen - 5 (0,-,2,3,0) 4. Anders Thomsen - 8 (0,-,3,2,3) 5. Frederik Jakobsen - 0 (0) III. Reprezentacja Polski - 29 pkt. 1. Bartosz Zmarzlik - 11 (1,3,2,2,1,2) 2. Maciej Janowski - 2 (1,1,-,-,-) 3. Dominik Kubera - 2 (2,0,-,-,-) 4. Patryk Dudek - 5 (2,1,1,1,-) 5. Kacper Woryna - 9 (1,3,w,3,1,1) IV. Reprezentacja Wielkiej Brytanii - 23 pkt. 1. Robert Lambert - 14 (1,3,2,3,3,2) 2. Charles Wright - 5 (1,2,1,1,0) 3. Adam Ellis - 3 (2,0,0,0,1) 4. Leon Flint - 1 (0,1,-,0,0) 5. Tom Brennan - ns
reklama
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









