Marcin M. nie przyznaje się do winyMarcin M. nie przyznaje się do winy |
| 02.03.2009. Radio Elka, Hania Ciesielska | |||||||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60Zanim Marcin M. został dowieziony do zielonogórskiego sądu, teren wokół wejścia do budynku odgrodzony został policyjną taśmą. Ubranego w pomarańczowy kombinezon oskarżonego, eskortowali uzbrojeni po zęby policjanci. Proces rozpoczął się z kilkuminutowym opóźnieniem. Na sali rozpraw Marcin M. siedzi w szklanej klatce. Podczas odczytywania aktu oskarżenia stał z kamienną twarzą. Na pytanie sądu, czy przyznaje się do winy, odpowiedział, że jest niewinny. Już na początku rozprawy zapowiedział, że nie będzie składał żadnych wyjaśnień i nie będzie odpowiadał na pytania. W związku z tym rozpoczęło się odczytywanie zeznań, jakie składał w postępowaniu przygotowawczym. W tych zeznaniach przyznawał się on do zabójstw w Ciosańcu i w Serbach. Z tych zeznań wynikało, że głównym motywem morderstw była nienawiść do księży, chęć zemsty za to, iż przed laty, zdaniem oskarżonego, jeden z duchownych molestował go seksualnie, a do popełnienia zbrodni popchnął go głos, który słyszy w głowie, i z którym sobie nie radzi. Po przeczytaniu zeznań, ze szczegółowym opisem zajść na plebaniach w Ciosańcu i w Serbach, Marcin M. stwierdził, że ich nie podtrzymuje. Podobnie było w przypadku kolejnych zeznań odczytywanych przez sąd. Jedyne zeznania, jakie podtrzymał oskarżony pochodzą z sierpnia ubiegłego roku. Powiedział wówczas, że nie działał sam, że miał dwóch wspólników, a wcześniejsze przyznanie się do winy było po to, by ich kryć. Marcin M. obawiał się bowiem o życie swej dziewięcioletniej siostry. Nic więcej jednak na temat tajemniczych wspólników nie powiedział. Odmówił także odpowiedzi na pytania ich dotyczące. Procesowi przyglądają się nie tylko dziennikarze. Na rozprawę przybyła też rodzina zamordowanej w Ciosańcu kobiety. - Nie wierzymy, że miał wspólników. Coś kręci. Myślę, że jest to taka linia obrony by przeciągać sprawę. Wszyscy czekaliśmy na ten proces. Nie tylko w Ciosańcu, ale też w Serbach - powiedział nam Roman Niewiadomski, brat zamordowanej. W związku z tym, że oskarżony odmawia udzielania wyjaśnień i nie odpowiada na pytania, nie odbędzie się jutrzejsza rozprawa. Kolejna odsłonę tego procesu zaplanowano na 8 i 9 kwietnia. Wówczas przesłuchani zostaną świadkowie. Sąd podjął również decyzję o przedłużeniu tymczasowego aresztu oskarżonemu Marcinowi M., argumentując to tym, iż zachodzi obawa, że może on uciec z kraju.(mai)
reklama
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||||||||||
Można odejść na zawsze i być zawsze blisko…
Pogrążeni w smutku, z ogromnym bólem
zawiadamiamy, że w dniu 23 maja 2026 roku,
w wieku 74 lat, po długiej i ciężkiej chorobie
odeszła od nas nasza kochana Mama
Pogrążeni w smutku, z ogromnym bólem
zawiadamiamy, że w dniu 23 maja 2026 roku,
w wieku 74 lat, po długiej i ciężkiej chorobie
odeszła od nas nasza kochana Mama

ŚP
Elżbieta Borowiak
z domu Bartkowiak
emerytowana nauczycielka
Zespołu Szkół Ekonomicznych
emerytowana nauczycielka
Zespołu Szkół Ekonomicznych
Uroczystości żałobne odbędą się
w czwartek 28 maja br. o godzinie 12:30
w kościele św. Antoniego w Lesznie
w czwartek 28 maja br. o godzinie 12:30
w kościele św. Antoniego w Lesznie
W celu zamieszczenia nekrologu na stronach portalu prosimy o kontakt z redakcją Radia Elka pod numerem telefonu 65 529 56 78 lub o kontakt osobisty w siedzibie Radia Elka przy ul. Sienkiewicza 30a w Lesznie.
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama














Ciosaniec/Zielona Góra. Oskarżony zmienia zeznania. Twierdzi, że miał wspólników. Przed sądem okręgowym w Zielonej Górze rozpoczął się proces Marcina M., którego prokuratura oskarża o dokonanie trzech zabójstw – gospodyni na plebanii w Ciosańcu, oraz księdza i jego gospodyni w Serbach.
667 70 70 60

do rawicza na czerwony tam go naucza buahaha mydelko i .... VIXA 









