Start
Piłka nożna
Polonia i Obra zaczęły z przytupem
Piłka nożna
Polonia i Obra zaczęły z przytupem Wysokie zwycięstwa na inauguracjęPolonia i Obra zaczęły z przytupem |
| 08.08.2026. Radio Elka, Marcin Hałusek | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Polonia w Swarzędzu od początku musiała odpierać ataki gospodarzy. Już w 2. minucie Maciej Weber został zmuszony do interwencji w sytuacji sam na sam. Meblorz ruszył z animuszem, ale to Leszczynianie byli konkretniejsi. W 8. minucie po szybkiej kontrze piłka trafiła do Adriana Marciniaka, a napastnik pozyskany z Chrobrego Głogów precyzyjnym strzałem otworzył wynik. Do przerwy rezultat się nie zmienił, ale po zmianie stron spotkanie nabrało tempa. W 60. minucie Meblorz doprowadził do wyrównania. W zamieszaniu pod bramką Polonii najlepiej zachował się Krystian Antczak, który sytuacyjnym strzałem głową pokonał Macieja Webera. Gol podziałał na zespół Radosława Nolki jak płachta na byka. Polonia ruszyła do przodu i w ciągu kilku minut praktycznie rozstrzygnęła spotkanie. W 70. minucie bardzo dobrze spisujący się Tomasz Klabiński wszedł w pole karne i został sfaulowany. Mimo protestów gospodarzy sędzia wskazał na jedenasty metr, a Mikołaj Koszołko wykorzystał rzut karny. Dwie minuty później było już 3:1. Błąd obrony Meblorza wykorzystał rezerwowy Patryk Gendera, który zaskoczył bramkarza gospodarzy. Wynik w 76. minucie ustalił Adam Piwoński, wykorzystując podanie Klabińskiego. Polonia wygrała 4:1, a aż trzy gole strzeliła w ostatnich 20 minutach. Jeszcze więcej bramek padło w Kościanie, gdzie Obra podejmowała Mieszka Gniezno. Gospodarze objęli prowadzenie w 36. minucie po trafieniu Maurycego Niemczyka, ale wtedy do akcji wkroczył Wanderson. Brazylijczyk, pozyskany z Polonii Chodzież zaledwie trzy dni przed inauguracją, potrzebował tylko kilku minut, by odwrócić losy spotkania. W 38. i 40. minucie dwukrotnie pokonał bramkarza Mieszka i Obra schodziła na przerwę prowadząc 2:1. Po przerwie Obra była stroną dominującą i dokładała kolejne gole. W 60. minucie Wanderson skompletował hat-tricka, a w końcówce spotkania na listę strzelców wpisali się jeszcze Patryk Łakomy i Jakub Płotkowiak. W 79. minucie było 4:1, a trzy minuty później już 5:1. Mieszko zdołał odpowiedzieć trafieniem Igora Drzażdżyńskiego, ale na więcej gospodarze już nie pozwolili i Obra efektownie wygrała 5:2. W niedzielę na boisko wybiegnie trzeci z naszych czwartoligowców. Kania Gostyń zmierzy się w Śremie z Wartą. W następnej kolejce, w świąteczną sobotę, Obra Kościan pojedzie do Pobiedzisk, Polonia 1912 Leszno podejmie Astrę Krotoszyn, a Kania Gostyń zmierzy się u siebie z Górnikiem Konin.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









