Podwykonawca wygrywa w sprawie IrządzSąd rozstrzygnął spór o pieniądze za remont szkoły |
| 25.08.2026. Radio Elka, Filip Wybieralski | ||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: Przypomnijmy, że remont szkoły w Irządzach był realizowany w ramach programu „Polski Ład”, a cała inwestycja rozpoczęła się jeszcze w poprzedniej kadencji. Zakres prac obejmował m.in. remont sal lekcyjnych i gimnastycznych, wymianę instalacji elektrycznej, wodno-kanalizacyjnej i ogrzewania, a także modernizację części sanitarnej. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ. 667 70 70 60 Roboty rozpoczęły się na początku lipca 2022 roku. W trakcie realizacji inwestycji pojawiły się jednak poważne problemy. Wykonawca domagał się zapłaty za wykonane prace, natomiast gmina wstrzymała wypłatę, wskazując na zastrzeżenia dotyczące dokumentacji oraz sposobu prowadzenia inwestycji. Wątpliwości dotyczyły m.in. realizacji zadania w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Pojawiły się również zarzuty dotyczące dokumentacji projektowej oraz atestów i certyfikatów wykorzystanych materiałów. W pewnym momencie prace zostały wstrzymane. Ostatecznie gmina znalazła nowego wykonawcę, a po wielu perturbacjach remont szkoły został zakończony. Podwykonawca skierował sprawę do sądu Co ważne, w przypadku wykonawcy sąd nadał wyrokowi klauzulę natychmiastowej wykonalności. Dodatkowo pozwani mają zapłacić 81 tys. 529 zł i 12 gr tytułem kosztów procesu. Do zasądzonych kwot dochodzą również odsetki. Sąd nie przyznał jednak podwykonawcy całej żądanej kwoty. Przy rozliczeniu uwzględniono zakres faktycznie wykonanych prac, a także stwierdzone wady, usterki i niewykonane elementy inwestycji. Kluczowe znaczenie miała opinia biegłego sądowego. Po przeanalizowaniu dokumentacji oraz przeprowadzeniu oględzin wykonanych robót biegły określił ich rzeczywisty zakres i wartość. W przypadku poszczególnych elementów inwestycji od zasądzanych kwot odliczano wartości odpowiadające m.in. stwierdzonym usterkom. Przykładowo, przy instalacji elektrycznej z kwoty 246 tys. zł odjęto blisko 23 tys. zł. Z kolei w przypadku sieci teleinformatycznej sąd przyjął, że została ona wykonana w 50 proc. Gmina kwestionowała jakość prac i dokumentację Gmina Jemielno podczas procesu wskazywała m.in. na brak części rozwiązań projektowych oraz atestów i certyfikatów dotyczących wykorzystanych materiałów. Sąd nie uznał jednak, że okoliczności te stanowią podstawę do odmowy zapłaty za wszystkie wykonane roboty. W uzasadnieniu wskazano, że biegły, po zapoznaniu się z materiałem dowodowym, dokumentacją, projektami, kartami materiałowymi oraz certyfikatami, uznał, że istnieją podstawy do przyjęcia prawidłowości części wykonanych prac. Znaczenie miało również stanowisko organu nadzoru budowlanego. Inwestycja nie wymagała pozwolenia na budowę, a jedynie zgłoszenia robót. Oznaczało to, że wymagania dotyczące dokumentacji były inne niż w przypadku inwestycji realizowanej na podstawie pozwolenia na budowę. Sąd podkreślił również, że gmina nie przedstawiła wystarczających dowodów, które uzasadniałyby całkowitą odmowę wypłaty wynagrodzenia za roboty wykonane przez podwykonawcę. Gmina zapowiada apelację Wójt Jemielna Anna Hrebenyk nie chciała komentować wyroku. Poinformowała jednak, że gmina zamierza złożyć apelację. - Czekamy na pełne uzasadnienie - powiedziała.
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









