Żużlowy klasyk ze Spartą w półfinale EkstraligiBędą emocje, ale Unia apeluje, by pozostały tylko na torze |
| 05.09.2026. Radio Elka, Bartosz Maluśki | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Podchodzimy do tego spokojnie, bo głównym celem na ten sezon był awans do fazy play-off, co się udało. Cały tydzień pieczołowicie pracujemy, bo mamy łącznie cztery jednostki treningowe, więc podchodzimy z pełną werwą do walki. Presja jest po stronie Wrocławia, w tym półfinale nie jesteśmy oceniani przez ekspertów jako faworyt, więc to jest dla nas handicap: oni muszą, my możemy. Nie ma pompowania balonika, ale naprawdę uważamy, że jest ogromna szansa na wjazd do finału - mówił na antenie Radia Elka Rafał Dobrowolski, dyrektor sportowy Unii. Sztab Byków nie był zaskoczony, a wręcz ucieszył się z faktu, że Sparta wybrała Unię na swojego rywala w półfinale. Prawdopodobnie gdyby leszczynianie mogli wybierać, również zdecydowaliby się na rywalizację z wrocławianami. Ma to związek z faktem, że żużlowcy Unii dobrze czują się na torze Stadionu Olimpijskiego. Ostatni mecz obu drużyn trzymał w napięciu do samego końca, lecz w głównej mierze został zapamiętany z powodu zachowania kibiców. Po ostatnim, piętnastym biegu Maciej Janowski ekspresyjnie cieszył się z wygranej przed sektorem FAN, co spotkało się z deszczem plastikowych butelek lecących w jego stronę. Władze Unii nie chcą, by sytuacja się powtórzyła, dlatego proszą o powstrzymanie emocji. - W imieniu całego klubu i organizatorów proszę, aby kibice trzymali emocje na wodzy. Niepotrzebne nam jest rzucanie butelek. Zapłaciliśmy już kary, a kolejne mamy w zawieszeniu, dlatego prosimy, aby doping był kulturalny. Wiadomo, że są różne sytuacje na torze, ktoś musi wygrać, a ktoś przegrać, ale musimy trzymać nerwy na wodzy. Skupmy się na naszych zawodnikach i kibicowaniu - apeluje Dobrowolski. Półfinałowy mecz na stadionie im. Alfreda Smoczyka rozpocznie się w niedzielę o godzinie 17.00.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









