Organizator: Złamał regulaminBył w barwach Unii na sektorze Sparty. Musiał opuścić stadion |
| 17.09.2026. Radio Elka, Bartosz Maluśki | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 W poniedziałek do naszej redakcji oraz do wrocławskiego klubu zwrócił się jeden z fanów Unii, który podczas meczu na Stadionie Olimpijskim zajął miejsce na sektorze L - tuż obok „klatki” przeznaczonej dla kibiców gości. - Niestety po 7. biegu zostałem wyproszony tylko i wyłącznie za to, że byłem w koszulce Unii Leszno. Czy to oznacza, że Wrocław jest jedynym miastem, gdzie kibic drużyny gości nie ma prawa przebywać w innym miejscu niż sektor gości? Myślę, że to nie ma nic wspólnego z ideą sportu. Byłem na meczach w Zielonej Górze, Gorzowie i Lublinie i nigdzie nie zostałem tak potraktowany jak we Wrocławiu. Będę żądał zwrotu pieniędzy za bilet, które przekażę na schronisko dla zwierząt w leszczyńskim Henrykowie - napisał czytelnik. Dzisiaj (17.09) kibic przesłał nam również odpowiedź, jaką otrzymał z wrocławskiego klubu. Adrianna Włodarczyk, asystentka Biura Zarządu WTS S.A., poinformowała, że kupując bilet, kibic zaakceptował regulamin imprezy masowej. Przedstawicielka klubu przytoczyła konkretny zapis regulaminu: „na teren stadionu dopuszczone są do wnoszenia ubrania i akcesoria identyfikujące z drużyną gospodarzy, obowiązuje jednocześnie zakaz wnoszenia ubrań i akcesoriów identyfikujących z drużyną przeciwną poza wyznaczonym sektorem dla kibiców gości”. Organizator podkreśla, że prezentowanie barw drużyny przyjezdnej jest dopuszczalne wyłącznie na dedykowanym sektorze dla gości. Dodaje, że w trosce o komfort i bezpieczeństwo wszystkich uczestników zawodów służby porządkowe są zobowiązane do usunięcia z obiektu osoby łamiącej te zasady. Przypomnijmy, że do podobnego zdarzenia z udziałem fanów Unii Leszno na sektorze Sparty doszło również podczas meczu w rundzie zasadniczej. Wówczas jedna z kibicek Unii musiała schować klubowy szalik, z którym weszła na trybunę gospodarzy.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









