Młodzież miała pomysł na miejską ciekawostkęLeszczyńskie byczki powstały w bursie |
| 29.09.2026. Radio Elka, Filip Wybieralski | ||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: Skąd pomysł? Inspiracją były m.in. popularne miejskie figurki, takie jak krasnale we Wrocławiu czy niedźwiadki w Rawiczu. Młodzież postanowiła sprawdzić, jak mogłyby wyglądać leszczyńskie byczki. Powstały wizualizacje figurek nawiązujących do różnych części i charakterystycznych elementów miasta. Jest m.in. byczek żużlowiec, piłkarz, koszykarz czy baloniarz. Na mapie zaznaczono także miejsca, w których takie figurki mogłyby się znaleźć. - Jesteśmy entuzjastami sztucznej inteligencji i przy 667 70 70 60 jej pomocy właściwie cała społeczność bursy zaangażowała się w stworzenie projektu tak zwanych leszczyńskich byczków - mówi Arkadiusz Gołembka, wychowawca w Bursie Międzyszkolnej nr 1 w Lesznie. Jak podkreśla, nie chodziło o przygotowanie projektu, który koniecznie ma zostać zrealizowany. Pomysł powstał wewnątrz bursy, trochę jako zabawa i okazja do wspólnego działania. Przy okazji młodzież mogła spojrzeć na Leszno z nieco innej perspektywy. - Dla mnie jako dla wychowawcy najważniejsza była tutaj integracja - zaznacza Gołembka. To ważne, bo wielu wychowanków bursy nie pochodzi z Leszna. W mieście spędzają jednak większość tygodnia - tutaj chodzą do szkoły, mieszkają i spędzają wolny czas. Dlatego wychowawcy starają się zachęcać ich również do poznawania miasta i angażowania się w jego życie. A tego czasu po lekcjach w bursie jest sporo. Placówka oferuje młodzieży różne formy aktywności - działa m.in. sekcja wolontariatu, biblioteczna, sportowa i informatyczna. Są zajęcia z jogi, zumby, spacery z kijkami, fotografia, malowanie czy wieczory filmowe. - Nie jest tak, że przychodzimy ze szkoły i zostajemy w pokojach. Panie z bursy dbają o to, żeby bursa była czymś więcej niż tylko placówką, gdzie się śpi, je i uczy - mówi jedna z wychowanek. Dla młodzieży równie ważne jak same zajęcia są relacje. Uczniowie, którzy w tygodniu mieszkają z dala od swoich domów, spędzają ze sobą dużo czasu i szybko nawiązują znajomości. - Dużo jest znajomych, których poznałam i na pewno będą to znajomości na lata. Znajomi w bursie są bardzo ważni w naszym życiu, bo pomagają nam w różnych sytuacjach - mówi wychowanka, która w bursie mieszka drugi rok. „Leszczyńskie byczki” pozostają więc na razie ciekawostką stworzoną przez młodzież. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek pojawią się w przestrzeni miasta - i, jak podkreślają autorzy, nie to było najważniejsze. Liczyła się przede wszystkim wspólna zabawa, kreatywność i pomysł, który pozwolił młodym ludziom jeszcze lepiej poznać Leszno.
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60

ale oby nikt nie wpadł na pomysł, żeby to zrealizować. bezmyślne kopiowanie pomysłów z innych miast nic nie wnosi. rozpoznawalność marki miasta można skutecznie budować tylko nowymi, oryginalnymi pomysłami.







