Mnich został mistrzemMnich został mistrzem |
| 09.05.2010. Radio Elka, Jarek Adamek | ||||||||||||||||||||||||||||
| Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Benedyktynka, czyli nalewka produkowana przez mnichów ma długą historię, sięgającą XVI wieku. Stworzył ją włoski benedyktyn Bernardo Vincelli jako lek na malarię. Czy pomagała na tę chorobę nie wiadomo - uśmiecha się o. Patryk Ostrzyżek - wiadomo, że wkrótce jej sława rozeszła się po całej Europie, a likier trafił na dwory panujących. Recepturę modyfikowano przez wieki w zależności od klasztoru, lokalnych warunków i dostępności ziół. Jak trafiła do Lubinia? O. Patryk jest tu dość tajemniczy, ale, jak mówi, tajemnicą była sama nalewka. Recepturę otrzymał od poprzedników jeden z naszych ojców - mówi - my o niej słyszeliśmy od gości, którzy odwiedzając klasztor chwalili się, że zostali nią poczęstowani. Podobno przed laty benedyktynkę zaaplikowano jednemu z mnichów cierpiącemu na dolegliwości żołądkowe, po czym w klasztorze wybuchła epidemia; objawy ustąpiły jak ręką odjął, gdy leczący ojciec zmienił nalewkę na konwencjonalne leki... Z podziemia wyciągnięto ją kilka lat temu, gdy mnisi postanowili znaleźć nowy sposób na wspomożenie klasztornego budżetu. Nie było to takie proste, także ze względu na specyfikę mikstury. Jest na alkoholu - mówi zakonnik - baliśmy się, jak zostanie to przyjęte przez społeczeństwo, w którym tak wiele osób ma problem alkoholowy. Sprawa oparła się nawet o teologów moralnych, którzy wydali ostatecznie pozytywną opinię i mnisi postanowili zaryzykować. W ten sposób o. Patryk wszedł w posiadanie receptury. Przekazał mi ją ów starszy współbrat - powiedział - teraz znamy ją tylko my dwaj. Przepis oczywiście był tylko fundamentem obecnej nalewki. Po wielu konsultacjach ze smakoszami i koneserami wypracowano dwie wersje benedyktynki: słabszą i bardziej słodką, oraz wytrawną, mocniejszą, sprzedawaną o ozdobnych butelkach. Ta druga właśnie wygrała konwent w Kazimierzu nad Wisłą, dając o. Partykowi tytuł Mistrza Polskich Nalewek w kategorii nalewek z akcyzą, czyli sprzedawanych w sklepach. Byłem zupełnie zaskoczony - przyznaje zakonnik - nasza nalewka wygrała z kilkunastoma produktami najlepszych polskich wytwórni. Sukces nie uderzył mnichom do głowy. O. Patryk, stojący na czele spółki produkującej nalewkę - tylko w ten sposób można ją w klasztorze wytwarzać - nie zamierza zwiększać produkcji czy rozszerzać sieci dystrybucji. Przyznaje wprawdzie, że myśli nad nowymi odmianami, ale to też na razie tajemnica. Mnich podkreśla jedno - benedyktynka to przede wszystkim lekarstwo. A że smaczne - rozkłada ręce - w naszej regule zakonnej św. Benedykt nam nakazuje, żebyśmy robili wszystko jak najlepiej i na chwałę Bożą. (jad)
reklama
reklama
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||||||||||||
Można odejść na zawsze i być zawsze blisko…
Pogrążeni w smutku, z ogromnym bólem
zawiadamiamy, że w dniu 23 maja 2026 roku,
w wieku 74 lat, po długiej i ciężkiej chorobie
odeszła od nas nasza kochana Mama
Pogrążeni w smutku, z ogromnym bólem
zawiadamiamy, że w dniu 23 maja 2026 roku,
w wieku 74 lat, po długiej i ciężkiej chorobie
odeszła od nas nasza kochana Mama

ŚP
Elżbieta Borowiak
z domu Bartkowiak
emerytowana nauczycielka
Zespołu Szkół Ekonomicznych
emerytowana nauczycielka
Zespołu Szkół Ekonomicznych
Uroczystości żałobne odbędą się
w czwartek 28 maja br. o godzinie 12:30
w kościele św. Antoniego w Lesznie
w czwartek 28 maja br. o godzinie 12:30
w kościele św. Antoniego w Lesznie
W celu zamieszczenia nekrologu na stronach portalu prosimy o kontakt z redakcją Radia Elka pod numerem telefonu 65 529 56 78 lub o kontakt osobisty w siedzibie Radia Elka przy ul. Sienkiewicza 30a w Lesznie.
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama














667 70 70 60










