Wojskowe klimaty w PodrzeczuWojskowe klimaty w Podrzeczu |
| 09.07.2011. Radio Elka, Hania Ciesielska | ||||||||||||||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60IV Strefa Militarna wystartowała w Podrzeczu w piątek. Rozpoczęła ją uroczysta zbiórka wszystkich uczestników zlotu. Wśród 700 osób, które przyjechały do Podrzecza są członkowie grup rekonstrukcyjnych, miłośnicy historii, właściciele zabytkowych pojazdów i kolekcjonerzy. Swoje pasje prezentują na specjalnych diuramach, czyli placach, na których rozbito obóz. - Zbudowaliśmy fragment bazy wsparcia ogniowego z czasów walk z partyzantami Wietkongu w Wietnamie - opowiada Piotr Taras z Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej "RAKKSANS" - wszystko jest oryginalne; od munduru po namioty i broń. Okopy powstały z worków z piaskiem i zostały ogrodzone drutem kolczastym. - Wszyscy śpimy w bazie, a na noc wystawiamy warty, bo wróg atakuje właśnie wtedy. Przygotowanie takich obozów jest bardzo trudne. - Zajmuje to sporo czasu - przyznaje inny uczestnik zlotu z Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Bagram 345”- to są lata gromadzenia sprzętów i ich doprowadzania do stanu, w którym można je zaprezentować. Nasz obóz przedstawia stanowisko strzelca wyborowego z karabinkiem z okresu walk w Afganistanie, a dalej mamy punkt dowodzenia z oryginalną radiostacją, która kiedyś zapewniała łączność bazy z jednostkami. Uczestnicy zlotu bardzo różnie tłumaczą chęć spróbowania wojskowego życia. - Jestem nauczycielem historii i pozwala mi to na poznanie tamtych czasów z zupełnie innej strony. Poza tym moi przodkowie walczyli na frontach II wojny światowej i jest to dla nich hołd, a także chęć zobaczenia tego, z czym oni musieli się zmagać - tłumaczy Michał Różyński ze Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Odwach” . Przez cały weekend pasjonaci nie korzystają z nowinek technicznych i przenoszą się w czasie. - Śpimy, jemy i zachowujemy się tu jak żołnierze, którzy walczyli w Normandii, więc zdobycze cywilizacji doceniamy dopiero po powrocie, gdy ktoś nam przygotuje obiad, gdy wypijemy herbatę w filiżance, a nie wojskowych naczyniach - dodaje Różański - by poczuć klimat Normandii jeden z naszych kolegów podjął się zadania przygotowania cydru, czyli jabłkowego napoju musującego, którym zapijali się nasi żołnierze przeszło 60 lat temu. Członkowie Stowarzyszenia „Odwach” upichcili także świetną zupę cebulową. - Potrzebowaliśmy 2 kilo cebuli, warzywa, konserwę wojskową oraz przyprawy - opowiada kucharz- najpierw trzeba wszystko pokroić, później dusić przez około 2-3 godziny. Z tej ilości produktów będziemy mieli około 7 litrów zupy, więc mam nadzieję, że wystarczy na naszą ekipę. Jedną z bardziej intrygujących wystaw, była ekspozycja mundurów kapelanów. Jej autorem jest mieszkający na stałe w okolicach Poznania Anglik. - Ponieważ jestem pastorem, nie widziałem innej możliwości jak zaprezentowanie mundurów, w których duchowni pojawiali się w czasie wojskowych kampanii - mówi Dale Taylor - przywiozłem zatem oryginalne mundury z lat pięćdziesiątych, w jakich chodzili kapelani sił powietrznych i marynarki. Jest tu także szkocki oraz, co ciekawe, niemiecki mundur, a także strój żydowskiego rabina. Oprócz pochodzącego z okolic Londynu Taylora na zlocie pojawili się także inni goście zza granicy. Zlot odwiedzili Niemcy, którzy przyjechali na swoich zabytkowych motocyklach. Atrakcją wczorajszego dnia była prezentacja 3 pojazdów SU 57. - Na świecie jest ich tylko 7, a w Polsce zachowały się 4 - tłumaczył Adam Bech ze Stowarzyszenia „Historia Militaris”. Jeden z prezentowanych wozów zagrał także w kultowym polskim serialu wojennym „Czterej pancerni i pies”. - Został w jednym z odcinków rozjechany przez Rudego - dodał Bech. Widzowie mogli także obejrzeć prezentację sposobów unieszkodliwiania wozów pancernych, popisy kawaleryjskie oraz mecz piłki nożnej - Alianci vs. Państwa Osi i bitwę z udziałem czołgu Pantera. Na sobotę i niedzielę przewidziano m.in. rekonstrukcje bitew pod Falaise i Arnhem. Wyróżnione zostaną także najciekawsze ekspozycje oraz pojazd. W ręce jednego z uczestników trafi także nagroda „Ortodoksa Zlotu”. (kas)
reklama
reklama
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||||||||||||||||||
Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie
Dnia 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat
odszedł od nas Syn, Brat, Ojciec, Wujek
Dnia 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat
odszedł od nas Syn, Brat, Ojciec, Wujek

ŚP
Andrzej Radzimski
o czym zawiadamia pogrążona w głębokim smutku Rodzina
Ceremonia pogrzebowa odbędzie się
w Kościele Parafialnym w Krobi dnia 18 sierpnia 2026
o godzinie 13.00, po czym nastąpi wyprowadzenie
na Cmentarz Parafialny w Krobi
w Kościele Parafialnym w Krobi dnia 18 sierpnia 2026
o godzinie 13.00, po czym nastąpi wyprowadzenie
na Cmentarz Parafialny w Krobi
W celu zamieszczenia nekrologu na stronach portalu prosimy o kontakt z redakcją Radia Elka pod numerem telefonu 65 529 56 78 lub o kontakt osobisty w siedzibie Radia Elka przy ul. Sienkiewicza 30a w Lesznie.
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama














Spanie pod gołym niebem, oryginalny mundur, gotowanie zupy cebulowej, a także nocne warty – wszystko po to, by choć przez chwilę przenieść się o kilkadziesiąt lat wstecz i poczuć atmosferę wojskowego obozowiska. W podgostyńskim Podrzeczu ruszyła IV Strefa Militarna. Atrakcją tegorocznego zlotu będzie rekonstrukcja bitwy pod Falaise, która odbędzie się dziś o 17ej.
667 70 70 60

,impreza po byku!!! Brawo dla organizatorów. A tak swoja drogą jestem ciekaw kto to wszystko kreci? Jacy ludzie za tym stoją? Należą im sie słowa uznania i kufel dobrego piwa. Jeszcze raz gratuluje i czekam na przyszły rok.








