Chciałem dorobić...Chciałem dorobić... |
| 10.06.2013. Radio Elka, Aldona Brycka-Jaskierska | ||||||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: Przypomnijmy na ławie oskarżonych zasiada czworo pracowników ośrodka geodezyjnego, w tym były dyrektor tej placówki. Prokuratura oskarża go o niedopełnienie obowiązków a trzy panie o poświadczenie nieprawdy w protokołach końcowego odbioru robót. Chodzi o proceder, który wykryli agenci CBA, a konkretnie przetargi na usługi zlecane firmie, zarejestrowanej na Janinę F. ciotkę Krzysztofa W. byłego pracownika ośrodka. Krzysztof W. w odrębnym procesie już dobrowolnie poddał się karze. Dostał wyrok w zawieszeniu za sfałszowanie podpisu na protokole odbioru prac końcowych, a także za działanie 667 70 70 60 wspólne i w porozumieniu z dyrektorem ośrodka w celu osiągnięcia korzyści majątkowych. Dzisiaj o ile potwierdził pierwszy z zarzutów, drugiemu zaprzeczał, twierdząc, że nie wie dlaczego postawiono mu taki zarzut. Według niego dyrektor wiedział, o jego pokrewieństwie z właścicielką firmy, która wykonywała usługi dla ośrodka geodezyjnego, ale nie wiedział o sfałszowanym przez niego podpisie. - Nikt o tym nie wiedział, podpis sfałszowałem poza ośrodkiem - przekonywał sąd. W trakcie składnych zeznań, nie miał jednak pewności ile razy fałszował podpisy, bo o ile zarzucono mu jeden taki czyn z listopada 2010 roku, to na pytanie obrońcy o podpisy na protokołach z lipca i listopada 2011, nieco się pogubił. - Nie pamiętam, czy to były trzy podpisy, proszę mi przypomnieć - mówił świadek - przyznaję się do tego z listopada 2010 - dodał. Na pytanie sędziego, kto podpisał protokół z listopada 2011 Krzysztof W. przyznał, że też go podpisał, bo ciocia już nie żyła. Świadek stwierdził, że nie widział nic niestosownego w tym, że jako pracownik jednostki powiatowej był autorem oferty i wykonawcą zleceń, które w przetargu wygrywała firma jego ciotki. - Chciałem dorobić - przyznał - Nie widziałem w tym nic nienaturalnego, bo większość geodetów współpracuje z rodzinnymi firmami - mówił przed sądem. Przesłuchiwani dziś pracownicy ośrodka przyznali, że pokrewieństwo Krzysztofa W. z właścicielką firmy wykonującej zlecenia dla ośrodka geodezyjnego było tajemnicą poliszynela. Potwierdzali, że to Krzysztof W. przynosił oferty do przetargów jak również efekty wykonanej pracy. O działalności firmy, dla której pracował Krzysztof W. niewiele wie, jej właściciel Lucjan F. prywatnie wuj Krzysztofa W. Dziś przed sądem przyznał, że nie zna się na geodezji, nie wie, kiedy powstała firma, nie wie w jakich przetargach brała udział, bo po śmierci żony Janiny F. udostępnił tylko swoje nazwisko, żeby dokończyć rozpoczęte zlecenia. Sprawą przygotowywania ofert, wykonywaniem zleceń, zajmował się głównie Krzysztof W. i Mateusz F. syn Lucjana F. On sam, jako właściciel, nigdy nie otrzymał żadnych pieniędzy, za wykonane przez firmę usługi. Dodajmy, że firma już nie istnieje. Możliwe, że na wniosek prokuratury będą przesłuchiwani kolejni świadkowie. Dzisiaj sąd nie podjął decyzji w tej sprawie. (abj/tekst i foto)
reklama
reklama reklama
reklama
| ||||||||||||||||||||||||||
Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie
Dnia 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat
odszedł od nas Syn, Brat, Ojciec, Wujek
Dnia 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat
odszedł od nas Syn, Brat, Ojciec, Wujek

ŚP
Andrzej Radzimski
o czym zawiadamia pogrążona w głębokim smutku Rodzina
Ceremonia pogrzebowa odbędzie się
w Kościele Parafialnym w Krobi dnia 18 sierpnia 2026
o godzinie 13.00, po czym nastąpi wyprowadzenie
na Cmentarz Parafialny w Krobi
w Kościele Parafialnym w Krobi dnia 18 sierpnia 2026
o godzinie 13.00, po czym nastąpi wyprowadzenie
na Cmentarz Parafialny w Krobi
W celu zamieszczenia nekrologu na stronach portalu prosimy o kontakt z redakcją Radia Elka pod numerem telefonu 65 529 56 78 lub o kontakt osobisty w siedzibie Radia Elka przy ul. Sienkiewicza 30a w Lesznie.
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama














Kolejna odsłona procesu geodetów z Powiatowego Ośrodka Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej w Gostyniu. Przed sąd wezwano pracowników ośrodka, jak również wuja kluczowego świadka, którym jest Krzysztof W. były już pracownik ośrodka, skazany w odrębnym procesie. Dziś znów stanął przed sądem.
667 70 70 60









