Wesele po biskupiańskuPierwsi od pół wieku |
| 23.09.2019. Radio Elka, Aldona Brycka-Jaskierska | ||||||||||||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Krzysztof Polowczyk jest kierownikiem zespołu biskupiańskiego z Domachowa i okolic, a jego już obecnie żona wokalistką. Postanowili wziąć ślub w tradycyjnym obrządku, bo jak mówią lubią tradycje. - W takim stroju biskupiańskim jest nam wygodnie, a dla mnie strój biskupianki jest ładniejszy niż biała suknia - mówi Maria Polowczyk. - Uczestnictwo w zespole jest dla nas bardzo ważne i to też miało wpływ na naszą decyzję - dodaje Krzysztof Polowczyk. W przygotowanie wesela i jego przebieg zgodnie z obrządkiem zaangażowali się członkowie zespołu, za co małżonkowie są bardzo wdzięczni. - Takie wesele było już nawet potrzebne, bo prawdziwego wesela w obrządku tradycyjnym nie było od lat sześćdziesiątych - zaznacza. Zatem zgodnie z tradycją po wizycie w domu panny młodej, przemowie drużby i błogosławieństwie rodziców, śpiewając przyśpiewki weselnicy, bryczkami zaprzężonymi w konie jechali do kościoła. Panna młoda z rodzicami, a pan młody konno. Po złożeniu przysięgi małżeńskiej, w sali weselnej pierwszy taniec panna młoda tańczyła najpierw z drużbą, potem z mężem. O północy nie zabrakło tradycyjnych oczepin. Młodzi małżonkowie przyznają, że ich dziadkowie i rodzice nie "nosili się" po biskupiańsku, nie wymagali też od gości, aby ubierali się w tradycyjne stroje. - Nie chodziło o to żeby robić z tego skansen, ale pokazać, że to żywa tradycja, którą można kontynuować, ewoluować i że jesteśmy biskupianami w XXI wieku, a nie sto lat temu. Były różne elementy wesela, również nowoczesne i takie połączenie wszystkim się podobało - podkreśla Krzysztof Polowczyk. Młodzi małżonkowie mają nadzieję, że znajdą naśladowców, którzy będą chcieli podtrzymywać tradycję.
reklama
reklama
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||||||||||||||||
Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie
Dnia 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat
odszedł od nas Syn, Brat, Ojciec, Wujek
Dnia 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat
odszedł od nas Syn, Brat, Ojciec, Wujek

ŚP
Andrzej Radzimski
o czym zawiadamia pogrążona w głębokim smutku Rodzina
Ceremonia pogrzebowa odbędzie się
w Kościele Parafialnym w Krobi dnia 18 sierpnia 2026
o godzinie 13.00, po czym nastąpi wyprowadzenie
na Cmentarz Parafialny w Krobi
w Kościele Parafialnym w Krobi dnia 18 sierpnia 2026
o godzinie 13.00, po czym nastąpi wyprowadzenie
na Cmentarz Parafialny w Krobi
W celu zamieszczenia nekrologu na stronach portalu prosimy o kontakt z redakcją Radia Elka pod numerem telefonu 65 529 56 78 lub o kontakt osobisty w siedzibie Radia Elka przy ul. Sienkiewicza 30a w Lesznie.
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









