Zalewanie ulicy Błonie w PogorzeliUlewa przypomniała o problemie |
| 20.07.2026. Radio Elka, Aldona Brycka-Jaskierska | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Zalewanie ulicy Błonie w Pogorzeli, to jak mówią mieszkańcy problem, z którym borykają się od lat. Intensywne opady deszczu w miniony weekend, znów dały się odczuć mieszkańcom. Choć sytuacją miała się zmienić, po niedawno wykonanym remoncie drogi. - Cierpimy już 40 lat. Kiedyś Pogorzela była skanalizowana, ale nie było tylu mieszkańców, dziś powstały kolejne osiedla, a wszystko jest podłączone do jednej rury, a był remont. Po każdej większej ulewie woda wybija, bo nie ma gdzie odpłynąć, nie ma jej co odebrać, to nie może tak być! - żali się jedna z mieszkanek, która obawia się zdewastowania domu i posesji. Inni mieszkańcy, potwierdzają, że sytuacja z zalewaniem drogi powtarza się, ale przyznają też, piątkowe opady były wyjątkowo intensywne. - Dlatego jest problem, że tutaj spływa woda z całego miasta, bo to najniższy punkt w Pogorzeli i przy nawale wody rury nie nadążają odbierać. To była naprawdę niespotykana ulewa. Woda doszła do krawężników, ale po pewnym czasie zeszła - twierdzi mieszkaniec ulicy Błonie. Po zalaniu ulicy oświadczenie wydało Starostwo Powiatowe w Gostyniu. Samorząd podkreśla, że sytuacja nie wynika z błędów projektowych ani wykonawczych przebudowanej kanalizacji deszczowej na ulicy Błonie. - Kanalizacja ma odpowiednie parametry i jest wyczyszczona, jako główną przyczynę problemu wskazujemy niekontrolowany spływ ogromnych ilości wód opadowych z sąsiednich dróg gminnych oraz zaniedbane, zatkane przydrożne rowy, które są w zarządzie gminy Pogorzela. Ma to niestety konsekwencje, że podczas nawałnic woda z terenów gminnych gwałtownie zalewa drogę powiatową, a to przekracza możliwości techniczne każdego systemu odbioru ścieków deszczowych - mówi Joanna Jakubiak, rzecznik prasowa starostwa. Samorząd powiatowy informuje również, że już w kwietniu 2026 roku zwrócił się do Gminy Pogorzela z prośbą o przedstawienie sposobu rozwiązania problemu zalewania drogi oraz o pilne udrożnienie rowów przy drogach gminnych. Jak przekazano, do tej pory odpowiedź nie wpłynęła. Starostwo podkreśla, że dysponuje ekspertyzami, z wodociągów gostyńskich, które miały potwierdzić, że kanalizacja jest drożna. - Problem nie leży po stronie kanalizacji na ulicy Błonie - zaznacza rzeczniczka. Do sprawy odniosła się również Gmina Pogorzela. W opublikowanym stanowisku przypomniano, że wieloletnie zalewanie ulicy Błonie było jedną z głównych przyczyn decyzji o przebudowie drogi przez Powiat Gostyński. Jak podkreśla samorząd, pierwotny projekt zakładał kompleksową wymianę kanalizacji deszczowej. W trakcie realizacji inwestycji powiat miał jednak odstąpić od wymiany części istniejącego kolektora, uznając jego stan techniczny za dobry. Gmina twierdzi, że od marca 2026 roku bezskutecznie domaga się dokumentacji potwierdzającej ocenę techniczną pozostawionej infrastruktury. Dodatkowo wskazuje, że Międzygminny Związek Wodociągów i Kanalizacji w Strzelcach Wielkich miał poinformować, iż nie prowadził prac związanych z oceną stanu technicznego tej kanalizacji. Samorząd nie zgadza się na twierdzenie, że za zalewanie odpowiada wyłącznie woda spływająca z dróg gminnych. - Do tej samej kanalizacji odprowadzane są także wody z dróg powiatowych. Rzetelna ocena funkcjonowania systemu wymaga uwzględnienia wszystkich źródeł dopływu, a nie tylko wybranego elementu infrastruktury - czytamy w stanowisku gminy. Inwestycja związana z przebudową ulicy Błonie została zakończona, choć jeszcze nie było końcowego odbioru. Zadanie za ponad 3,9 mln złotych realizowane było ze wsparciem z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Współfinansujące inwestycję są powiat gostyński i gminy Pogorzela. Do tematu będziemy wracać.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









