150 dni, 3 tysiące kilometrów i jeden plecakIdzie przez całą Polskę, by odwiedzić wszystkie parki narodowe |
| 09.09.2026. Radio Elka, Michał Braeuer | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - W zeszłym roku przepłynąłem Wisłę kajakiem w 19 dni. Pewnego dnia, siedząc w pracy, zacząłem zastanawiać się, jakiej kolejną wyprawę mógłbym się podjąć. Pomyślałem, że chciałbym pochodzić pieszo po Polsce. Przyznam jednak, że w pierwszym odruchu pomyślałem: „W Polsce nie ma już chyba nic ciekawego”. Po chwili jednak uświadomiłem sobie, że przecież mamy piękne parki narodowe. I od tego momentu zacząłem przygotowywać się kondycyjnie i psychicznie, spakowałem się i ruszyłem w trasę - opowiada nam Krzysztof, którego spotkaliśmy podczas przemierzania Klonówca. Za Krzysztofem już 64 dni wędrówki. W tym czasie pokonał około tysiąc kilometrów i odwiedził sześć parków narodowych: „Bory Tucholskie”, Słowiński, Woliński, Drawieński, „Ujście Warty” oraz - w ostatnim tygodniu - Wielkopolski Park Narodowy. Teraz, przemierzając region leszczyński, kieruje się w stronę Karkonoskiego Parku Narodowego. Na trasie stara się wybierać drogi prowadzące przez mniejsze miejscowości. - Wypatruje jak największej możliwości obcowania z naturą i wyciszenia. To sprzyja, moim zdaniem, w szukaniu Pana Boga i siebie - przyznał podróżnik. Każdego dnia pokonuje średnio 20-25 kilometrów. Na plecach niesie 16-kilogramowy plecak, który nazywa swoim „minidomem” - ma w nim wszystko, czego potrzebuje, by podróżować. Co jakiś czas pozwala sobie na dzień odpoczynku, jednak większość czasu spędza w drodze. Każdego wieczoru pojawia się też pytanie, gdzie tym razem znajdzie miejsce na noc. Czasem sam pyta o możliwość noclegu, innym razem pomocną dłoń wyciągają do niego napotkani po drodze ludzie. Zdarza się również, że zamiast dachu nad głową pozostaje mu jedynie kawałek miejsca pod gołym niebem. Tak długa wędrówka jest próbą nie tylko dla ciała, ale również dla psychiki. Krzysztof przyznaje, że na trasie nie brakuje chwil zwątpienia. - Bywały mniejsze i większe kryzysy. Teraz myślę, że ten największy mam już za sobą, ale zobaczymy, co jeszcze droga pokaże. Miałem taki moment, że byłem gotowy zrezygnować z tej wyprawy. Brakowało mi pogodzenia się z samym sobą i akceptacji, ale mimo wszystko kontynuowałem podróż. W tym wszystkim uczę się zaufania do Pana Boga i sporo mu zawdzięczam, że nadal trwam w tej podróży - podkreślał wędrowiec. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Krzysztof odwiedzi wszystkie parki narodowe w ciągu 150 dni. Ostatnim punktem jego wyprawy będzie Wigierski Park Narodowy. Całą podróż rejestruje kamerą, a po jej zakończeniu planuje przygotować około 10 filmów dokumentujących wyprawę. Materiały będą publikowane na jego kanale YouTube „The Pilgrim Way”.
reklama
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama
















667 70 70 60









