Wyjątkowe muzeum w LesznieBlisko 100 małych traktorów w jednym miejscu |
| 13.09.2026. Radio Elka, Michał Braeuer | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 - Smykałkę do kolekcjonowania złapałem już w podstawówce. Zbierałem wtedy kolorowe puszki, komiksy „Kajko i Kokosz” czy obrazki z gum Turbo. Moja przygoda z kolekcjonowaniem jednoosiowych traktorów zaczęła się 18 lat temu. Kupiłem wtedy polskiego Ursusa C-308. Był to pierwszy ciągnik w mojej kolekcji. Znalazłem go pod Bydgoszczą. Od niego zaczęła się wszystko, potem pojawiły się kolejne. Do dziś ten pierwszy ma jednak dla mnie największą wartość sentymentalną - opowiada Maciej Orzałkiewicz, którego muzeum odwiedziliśmy. Dziś kolekcja liczy już około 90 ciągników. Maszyny pochodzą z 12 krajów Europy: Niemiec, Francji, Szwajcarii, Belgii, Włoch, Holandii, Anglii, Słowacji, Luksemburga, Czech, Polski, a nawet dawnego ZSRR. Orzałkiewicz nie jeździ specjalnie za granicę po każdą maszynę. Transport organizuje z Leszna, korzystając czasami z pomocy znajomych. Zdarza się również, że wykorzystuje specjalne portale, na których można dołożyć niewielki ładunek do już jadącej ciężarówki. Jeśli natomiast zainteresuje go ciągnik znajdujący się w Polsce, sam rusza po niego w drogę. - Zwykle kupuje się ciągniki przez internet. Z czasem, kiedy kolekcja była już większa, pojawiły się też kontakty z kolekcjonerami z Europy. Dostałem informację o włoskim ciągniku marki Nibbi na Sycylii. Sam ciągnik nie był drogi, większość kosztów generował transport. Podzwoniłem kilka dni i udało się znaleźć ciężarówkę, która wracała do Polski i mogła go zabrać. Nie jechała jednak do Leszna, tylko do Białegostoku, więc pojechałem tam po ciągnik i sprowadziłem go do Leszna. Sprowadzanie ciągników to spore wyzwanie - zaznacza Orzałkiewicz. Wszystkie maszyny w jego kolekcji mają już swoje lata i własną historię. Najstarszy ciągnik pochodzi z 1925 roku. Jak podkreśla Orzałkiewicz, stare traktory mają w sobie coś wyjątkowego - duszę, charakterystyczny zapach i dźwięk pracującego silnika. Tego klimatu trudno szukać we współczesnych maszynach. Swoją pasją postanowił podzielić się z mieszkańcami regionu i całej Polski. Otworzył na Gronowie muzeum małych traktorów. Dziś wszystkie jego ciągniki stoją w jednym magazynie, gdzie właściciel chętnie opowiada odwiedzającym o maszynach. - Nie ma większego muzeum jednoosiowych traktorów w Polsce, w Europie też nie spotkałem - przyznaje kolekcjoner. - Chciałem stworzyć miejsce, w którym ciągniki będą pochodzić z różnych części świata. Chcę pokazać, jakie pomysły na traktory mieli ludzie w różnych częściach Europy. Maszyny zdecydowanie się od siebie różnią. Chcemy też pokazać starą technologię. Każdy detal był wtedy starannie przemyślany. Konstrukcje były proste, ale jednocześnie bardzo wytrzymałe - dodaje.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









