Studzienka nie była "niczyja"Studzienka nie była "niczyja" |
| 15.03.2012. Radio Elka, Hania Ciesielska | |||||||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: Chodzi o remont skrzyżowania Lisiej i Powstańców Wielkopolskich w Borku. Tam w listopadzie kładziono nową nawierzchnię, chodniki i wymieniano studzienki kanalizacyjne. Stare miały zostać naprawione, 667 70 70 60 a później wykorzystane w innym miejscu. Właśnie jedną z nich zabrał 35-latek. Mężczyzna sprzedał ją w kawałkach w skupie złomu, za co otrzymał 70 złotych. Sprawa wyszła na jaw dopiero teraz, kiedy okazało się, że studzienka nie trafiła do naprawy, a po prostu znikła. Sprawę zgłoszono policji i funkcjonariusze z Borku Wielkopolskiego już po kilku godzinach zatrzymali sprawcę. Bardzo się zdziwił, kiedy zobaczył u siebie policjantów. - Przyznał się, tłumaczył niewiedzą, twierdził, że studzienka leżała na poboczu i nie przypuszczał, że ma być dalej wykorzystana, co oczywiście go nie usprawiedliwia - mówi Sebastian Myszkiewicz, rzecznik prasowy gostyńskiej policji. 35-latkowi za kradzież grozi od kilku miesięcy do pięciu lat więzienia. (han)
reklama
reklama
reklama
| |||||||||||||||||||||||
Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie
Dnia 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat
odszedł od nas Syn, Brat, Ojciec, Wujek
Dnia 12 sierpnia 2026 roku w wieku 67 lat
odszedł od nas Syn, Brat, Ojciec, Wujek

ŚP
Andrzej Radzimski
o czym zawiadamia pogrążona w głębokim smutku Rodzina
Ceremonia pogrzebowa odbędzie się
w Kościele Parafialnym w Krobi dnia 18 sierpnia 2026
o godzinie 13.00, po czym nastąpi wyprowadzenie
na Cmentarz Parafialny w Krobi
w Kościele Parafialnym w Krobi dnia 18 sierpnia 2026
o godzinie 13.00, po czym nastąpi wyprowadzenie
na Cmentarz Parafialny w Krobi
W celu zamieszczenia nekrologu na stronach portalu prosimy o kontakt z redakcją Radia Elka pod numerem telefonu 65 529 56 78 lub o kontakt osobisty w siedzibie Radia Elka przy ul. Sienkiewicza 30a w Lesznie.
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama














Gostyńscy policjanci nie odpuszczają. Przekonał się o tym 35-latek, który w listopadzie ubiegłego roku zabrał z budowy drogi studzienkę kanalizacyjną, a później sprzedał ją na złom. Tłumaczył się niewiedzą.
667 70 70 60










