Te samochody mają duszęZabytkowe pojazdy opanowały Rynek. Najstarszy miał 87 lat |
| 10.05.2026. Radio Elka, Emilia Wojciechowska | ||||||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Większość tych pojazdów wzięła udział w XXIII Ogólnopolskim Rajdzie Pojazdów Zabytkowych, który wystartował w sobotę sprzed Zamku Królewskiego w Rydzynie. 36 załóg pokonało 70 kilometrów i zaliczyło dwa punkty zadaniowe. Rajd wygrali Grzegorz Feliczak i Adam Feliczak, którzy jechali sportowym samochodem marki Austin Healey Sprite z 1961 roku. W kategorii motocykli zwyciężył natomiast Paweł Zabłocki na Harleyu-Davidsonie. W niedzielę, w samo południe, około 30 wiekowych samochodów i motocykli wjechało na Rynek w Lesznie. Hieronim Naskręt z Rawicza przyjechał Syreną 104 z lat 60. - Jestem fanem Syren. Pierwszą kupiłem, gdy miałem 22 lata - to było w 1973 roku. Jeździłem Syreną 101, ale w sumie miałem około 10 Syren. To był samochód do codziennej jazdy. Do lat 90 Syreną jeździło się wszędzie - i na wakacje, i gdzie tylko. Teraz służy do okazjonalnych wypraw, ale przez pięć lat zrobiłem nią 11 tysięcy kilometrów. Czy to awaryjny samochód? Nie. Przede wszystkim do tych aut trzeba mieć serce - mówił Hieronim Naskręt. Uwagę przykuwał Mercedes z 1956 roku należący do Jacka i Katarzyny Sajburów z Włoszakowic. - Ten samochód mamy od ośmiu-dziewięciu lat. Kupiliśmy go w stanie agonalnym. Sam remont zajął dobre trzy lata. Robiliśmy go z synem. Rama była malowana proszkowo, silnik wyciągnięty, bo nie był na chodzie. Skóra w środku, wszystkie chromy odnowione. Ten samochód ma duszę. To nie jest elektryk, gdzie nie słychać silnika. Ten samochód ma w sobie to coś - mówił pan Jacek. - To nasze pierwsze zabytkowe auto, ale myślę, że nie ostatnie - dodała pani Katarzyna. - Będzie ich więcej. - Czy on służy tylko do takich okolicznościowych wypraw, jak na przykład wczorajszy rajd, czy jeździcie nim także na zakupy? - Nie, na zakupy nie, ale jeździmy sobie po okolicy, nad jezioro. - Czyli już samo wsiadanie do auta to przygoda? - Zgadza się. I nie wiadomo, czy się wróci - żartował Jacek Sajbura. Na Rynku można też było oglądać rzadko spotykane na naszych drogach Matry. - To rocznik 1980, więc trochę lat już ma, ale służy nam na co dzień. Wszędzie, gdzie trzeba jechać, jeździmy tym autem. Mąż jest zakochany w Matrach. Mamy jeszcze Matrę Rancho i kabrioleta - mówiła Jadwiga Szłapka. Podczas prezentacji motoryzacyjnych perełek na Rynku dyrektor zamku w Rydzynie, Zbigniew Szukalski, zaprosił już na kolejny, XXIV rajd, który odbędzie się za rok.
reklama
| ||||||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









