Uczennice być może uratowały życie człowiekaNastolatki przyszły z pomocą. Wszyscy tylko patrzyli |
| 20.05.2026. Radio Elka, Aldona Brycka-Jaskierska | ||||||||||||||
Dyżurny reporter: 667 70 70 60 Był sobotni wieczór podczas Dni Gostynia. Na ławce przy fontannach na rynku leżał mężczyzna. Wielu przechodniów mijało go obojętnie, przypuszczając zapewne, że jest pijany. Zainteresowały się nim jednak uczennice Zespołu Szkół Rolniczych w Grabonogu, które przyszły na rynek spędzić wieczór. - Zaczął coś do nas mówić. Podeszłam i widziałam, że coś się z nim dzieje - opowiada Adrianna Kuzia, uczennica pierwszej klasy o profilu policyjnym. - Mówił, że kłuje go w klatce piersiowej, że jest po dwóch zawałach i ma cukrzycę - relacjonuje. Dziewczyna zadzwoniła pod numer alarmowy 112. Operator przyjął zgłoszenie i polecił czekać na przyjazd służb.- Cały czas rozmawiałyśmy z tym panem, żeby nie stracił przytomności. Bardzo się trząsł, ale mówił, że nie jest mu zimno i niczego nie chce. Starałyśmy się zachować spokój. Nie wiemy, ile czasu tam leżał, bo sam tego nie pamiętał. To był pierwszy raz, kiedy dzwoniłam po karetkę, trochę się stresowałam - wspomina Adrianna. W tym czasie dwie koleżanki Ady sprowadziły na miejsce strażaków, którzy sprawdzili mężczyźnie tętno. Karetka pogotowia dotarła po około pół godzinie. Mężczyzna został zabrany do szpitala. - To była bardzo stresująca sytuacja, bo wokół było pełno dorosłych ludzi, a my jako jedyne zareagowałyśmy. Wszyscy tylko się patrzyli - mówi Adrianna. - Nie wiem, co teraz dzieje się z tym panem - dodaje. Z postawy uczennic dumny jest ich wychowawca, Waldemar Weremko. - Dziewczyny wspólnie zadziałały - jedna udzielała pomocy mężczyźnie, druga pobiegła po strażaków, strażników i policjantów, którzy mają przeszkolenie z pierwszej pomocy - podkreśla nauczyciel. Jak dodaje, zachowanie nastolatek zasługuje na szczególne uznanie. - Najważniejsze, że Ada wiedziała, jak się zachować w tej sytuacji. Nie była obojętna. To była impreza masowa, ludzi było bardzo dużo, a mimo to większość przechodziła obok. Ona zainteresowała się tym człowiekiem i być może uratowała mu życie. Wykazała się ogromną empatią i zachowała się właściwie do sytuacji - podsumowuje Waldemar Weremko.
reklama
| ||||||||||||||
reklama
Najnowsze ogłoszenia DOM.ELKA.PL![]()
|
reklama
reklama















667 70 70 60









